Rage Against The Machine – Rage Against The Machine
Napisany 18 lut 2008 przez Niszczuk | Napisane w rapcore, rock | Otagowane rapcore, rock | 17 komentarzy »

Wg wielu jedna z najważniejszych płyt rockowych lat 90. Nie jestem znawcą, ale słuchając czuję, że mogę się zgodzić. Płyta jest znakomita. Już teraz ostrzegam, że będę chwalił, więc jeśli ktoś tego nie lubi, niech nie czyta dalej
Jest tu wszystko, co potrzebne żeby wgnieść słuchacza w fotel, żeby płyta przykleiła się do niego, nie pozwalając przestać słuchać. Niesamowite przejścia, zmiany tempa i nastroju (tempo – “Wake Up“, nastrój – “Fistful of Steel“), praca perkusji, która po prostu zmusza do wybijania rytmu palcami, solówki, riffy, no i wokal – powala, wzrusza, porywa do krzyku, jak choćby legendarne “Fuck you, I won’t do what ya tell me!” w “Killing In The Name“. Nie ma na tej płycie ani jednego słabego momentu, wręcz przeciwnie – słuchając od początku ma się wrażenie, że z każdym utworem jest coraz lepiej, coraz bardziej czadowo. Jedynym momentem wytchnienia jest tu “Settle for Nothing“, bardzo smutny i klimatyczny utwór. Po nim jednak znowu dostajemy solidnego kopa w rzyć. Riffy co prawda nie są jakoś bardzo zaawansowane, ale mają ukrytą niesamowitą energię, co razem z niezwykłym wokalem Zacka daje piorunujący efekt. Pisząc “niezwykły” mam tu na myśli, że tego wokalu nie da się sklasyfikować jako zwykły rap. To jest coś więcej, agresywne skandowanie, wypluwanie słów. Czuć, że wokalista naprawdę wczuwa się w to, co przekazuje. Posłuchajcie końcowego krzyku we “Freedom“, wsłuchajcie się w wokal w “Wake Up” – zrozumiecie, co mam na myśli.
Na osobny akapit zasługują nieszablonowe solówki Toma Morello. Ów pan nafaszerował swoją gitarę sporą ilością różnego badziewia
, dzięki czemu słyszymy tu dźwięki, których nigdzie indziej się nie uświadczy, a które brzmią po prostu bosko (np. ’skreczowanie’, domena Toma). Polecam gorąco każdemu.
- Bombtrack – 4:05
- Killing in the Name – 5:14
- Take the Power Back – 5:37
- Settle for Nothing – 4:48
- Bullet in the Head – 5:09
- Know Your Enemy – 4:55
- Wake Up – 6:04
- “Fistful of Steel” – 5:31
- Township Rebellion – 5:24
- Freedom – 6:06
Całość: 52:56
Data wydania: 3 listopad, 1992
Okiem L:
Debiut – cudo. Niesamowita energia, albo wręcz wyładowanie energii przez członkówRATM płynie z tej płyty. Każdy, każdy utwór jest na bardzo wysokim, równym poziomie, z sensownym przesłaniem. Niesamowity flow de la Rochy oraz świetne sola Morello sprawiają że przy tej płycie pragnie się skakać, wariować i rozbijać szklanki : D No i krótki, ale treściwy epizod Keenana w “Know Your Enemy” (sorry, musiałem to napisać, musiałem : ) Dla każdego fana rap rocka pozycja obowiązkowa. Ocena 10/10.





Debiut – cudo. Niesamowita energia, albo wręcz wyładowanie energii przez członkówRATM płynie z tej płyty. Każdy, każdy utwór jest na bardzo wysokim, równym poziomie, z sensownym przesłaniem. Niesamowity flow de la Rochy oraz świetne sola Morello sprawiają że przy tej płycie pragnie się skakać, wariować i rozbijać szklanki : D No i krótki, ale treściwy epizod Keenana w “Know Your Enemy” (sorry, musiałem to napisać, musiałem : ) Dla każdego fana rap rocka pozycja obowiązkowa. Ocena 10/10.
Szczerzemówiąc niezabardzo mnie przekonuje to jak opisałes wolakiste:P ["agresywne skandowanie, wypluwanie słów"]. Dla mnie wokal jest bardzo ważny xD. Np. muzyka zespołu Ulver bardzo mi sie podoba, ale wokal nie odpowiada. Ale może posłucham płyty, ze względu na perkusje [to wystukiwanie rytmu mi się na pewno przyda xD].
Ehh, tutaj ten wokal właśnie taki jest, dlatego go tak opisał
Jest agresywny, szybki, taka ostrzejsza forma rapu. Ja też lubię czasem posłuchać przyjemnych, łągodnych wokali, właściwie to prawie cały czas. Ale taki energiczny kop w postaci flowu Zacka przydaje się, zwłaszcza z RATMem
Aż sobie debiut zapuszczę!
Zoha nie bardzo rozumiem co Ci się nie podoba w tym moim określeniu wokalu
w jakim sensie Cię nie przekonuje? masz inne odczucia co do niego?
Widzę że koleżanka Zoha to fanka perkusji
trza będzie recenznąc jakiś album z “karabinem” na bębnach
Niszczuk -> Nie każdemu musi przypasić taki wokal po prostu. I sądząc z tego, że nie słuchała debiutu, to pewnie nic innego Rage’a nie słyszała.
nie no, wiem że nie każdemu musi przypasić, tylko tak mi dziwnie brzmi to zdanie… albo ja je źle rozumiałem ;p
Koleżanka Zosia gra na perkusji : )
Mnie do gustu nie przypadli… Funk i chaos że się tak wyrażę
Czekam na kolejne recenzje
L hm no i? ;p
No i nic, dlatego szczególnie lubi i zwraca uwagę na perkusję.
Niszczuk93–> Nie chodziło mi o to, że jakoś źle określiłeś wolak czy coś w tym stylu. Bardzo dobrze go określiłeś, ale na same te słowa mi się niedobrze zrobiło, bo wyobraziłam sobie jak to musi brzmieć:P. A po przesłuchaniu ich piosenek, to juz wogóle xD. Po prostu nie trawie jak ktoś tak śpiewa, rapuje czy jak to tam nazwać. Nie odpowiada mi i tyle. Już rozumiesz??xD
Giń ;p
Taa, żyletką się poderżnę jak emo xD. Hehe
już rozumiem, spokojnie
szkoda, że nie było nawet słowa o lewicowej otoczce
ave.
No Niszczuk pisał to już jakiś czas temu zdaje się, pewnie wtedy nawet nie wiedział o “tej otoczce”. Dodam też że ta okładka jest jedną z najlepszych jakie widziałem, polecam znaleźć coś o niej ; )
nie przesadzaj, wiedziałem od dawna, a ta recka nie jest wcale taka stara. a nie napisałem o niej, bo nie piszę o czymś, na co nie zwracam uwagi