High On Fire – Death Is This Communion
Napisany 24 lip 2008 przez MastaBanana | Napisane w doom metal, metal, sludge, stoner, thrash metal | Otagowane doom, metal, sludge, stoner, thrash metal | 4 komentarzy »


- Dzień dobry.
- Witam pana. W czym mogę służyć?
- Rozglądam się za nowym autem…
- A to dobrze pan trafił: witam w komisie samochodowym. Jakiego dokładnie wozu pan potrzebuje?
- W miarę nowego. Nie lubię się użerać ze skorodowanymi starociami. Taki roczny by mi w zupełności wystarczył. Ma mieć mocny silnik i zawieszenie. Wie pan, taka typowo męska bryka, co dużo pali i przez największe bagno się przedostanie.
- Rozumiem. Proponuję by się pan przyjrzał temu oto modelowi „Death is this Communion” marki High on Fire.
- Ładnie wygląda, ale jakoś nigdy wcześniej nie spotkałem się z tą firmą.
- To auto sprowadziliśmy ze Stanów. Ma nieduży przebieg, praktycznie nieużywany i tak jak pan chciał tylko roczny. Za jego produkcję odpowiedzialnych jest trzech panów: basista Jeff Matz, perkusista Des Kensel i mózg zespołu, gitarzysta i wokalista Matt Pike. Ta doskonale zgrana ze sobą grupa stworzyła idealny twór. Wóz ma w sobie wszystko co do szczęścia panu potrzebne. Niech pan zresztą sam posłucha, jak genialnie rozpoczyna się utwór „Waste of Tiamat”: klimatyczne gitarowe intro i po chwili ta perkusja: szalona, rozpędzona, wściekła, ale także ułożona i opanowana jak dziki ogier osiodłany przez doświadczonego jeźdźca. I tak jest przez cały czas trwania płyty, proszę pana. Jak pan będzie robił przegląd, kiedy trzeba to niemożliwe, żeby coś nawaliło. Co równie ważne świetnie się zgrywa z basem i gitarą prowadzącą, więc nie mam mowy o jakichś kakofoniach.
- Dobra, dobra. Dla mnie jednak riffy to podstawa. Gadaj pan, jak one się sprawują.
- Brudne, ciężkie, typowe dla muzyki spod znaku stoner, wykonanie oczywiście na najwyższym światowym poziomie. Niech pan zwróci uwagę choćby na riff z „Rumors of War” (moim skromnym zdaniem najlepszego wałka w aucie) – energia, energia i jeszcze raz moc! Po co komu jakieś techniczne połamańce, których zagranie wymaga długiej, żmudnej i ciężkiej pracy, skoro można mieć to! Solówki jednak nie są takie błahe. Niech pan posłucha tej z „Dii”.
- Rzeczywiście świetne. Słychać wpływy Motörhead.
- Dokładnie. Matt Pike czerpie wzorce z tego zespołu, aczkolwiek nie tylko, bo ja słyszę również inspiracje boskim Philem Anselmo, czerpał również na płaszczyźnie wokalnej. Jego barwa głosu i charakterystyczna „chrypka” doskonale pasuje do muzyki granej przez High on Fire. Osobiście nie wyobrażam sobie by ktoś mógłby równie świetnie zastąpić. No może poza wspomnianym wokalistą legendarnej Pantery.
- Och! Wspaniały samochód. Głowa sama mi chodzi, gdy słyszę jego pracę.
- Tak! To chyba największa zaleta tej bryki – niewyobrażalna przyjemność z jazdy. Mimo prostoty kompozycyjnej nie nudzi wraz z przejechanymi kilometrami. Jest nawet wprost przeciwnie: znam osoby, które z każdym przejazdem coraz bardziej doceniają ten model.
- Tak, tak… Mogę zrobić chociaż rundkę tutaj po placu? Muszę samemu spróbować zanim zdecyduję się na kupno.
- Momencik zapytam się szefa czy wolno mi na to panu pozwolić. Szeeefieeee!!!
- Czego?!
- Tutaj pan się pyta…
- A wygląda na nadzianego?!
- No… Raczej tak…
- To niech robi co chce. Mój szwagier jest prawnikiem to najwyżej dobierzemy się skur…
- Tak może pan jechać!
- Jak wspaniale wchodzi w zakręty! I jakie przyśpieszenie mimo tych gabarytów. Jaka moc! Kupuję!
- Dobrze niech pan tutaj podpisze…
- Proszę. Już mogę jechać?
- Jeszcze kasa.
- Masz pan. Reszta dla ciebie za miłą obsługę.
- Dzięki. Może jeszcze przeliczę…
- Gdzie ten nadziany koleś? Kupił samochód?
- Taaa… Ale… Kurczę… Proszę pana! Tu jest za mało!
- Za późno, młody pojechał.
- Ale daleko nie zajedzie. Wie szef: brakowało mi wczoraj ropy na dojazd do domu i tego…
- Oj! Coś mi się wydaje, że szwagier będzie mi potrzebny w innej sprawie…
Ocena: 10/10
- ”Fury Whip” – 6:14
- ”Waste of Tiamat” – 5:44
- ”Death is This Communion” – 8:34
- ”Khanrad’s Wall” – 2:27
- ”Turk” – 5:03
- ”Headhunter” – 1:24
- ”Rumors of War” – 2:51
- “DII” – 3:45
- ”Cyclopian Scape” – 7:30
- ”Ethereal” – 6:56
- ”Return to NOD” – 6:18
Całość: 68:46
Premiera: 10 września, 2007
Okiem L:
- Haha! Ten samochód prowadzi się doskonale! Ta tapicerka w postaci potężnych staroszkolnych riffów, ten ryk wokalisty z radyjka wydobywa się i kopie nam porządnie dupsko. Nie żałuję ani centa za ten wóz, mam teraz tylko kaca moralnego że nie zapłaciłem uczciwie, bo warto! Ocena 9/10
Okiem Niszczuka:
Świetna, naprawdę świetna płyta. Ciężki, brudny klimat, bardzo dobra praca perkusji, riffy i wokal – charakterystyczny i bardzo charyzmatyczny. Rzecz naprawdę godna polecenia! Ocena 9/10





- Haha! Ten samochód prowadzi się doskonale! Ta tapicerka w postaci potężnych staroszkolnych riffów, ten ryk wokalisty z radyjka wydobywa się i kopie nam porządnie dupsko. Nie żałuję ani centa za ten wóz, mam teraz tylko kaca moralnego że nie zapłaciłem uczciwie, bo warto! Ocena 9/10
Świetna, naprawdę świetna płyta. Ciężki, brudny klimat, bardzo dobra praca perkusji, riffy i wokal – charakterystyczny i bardzo charyzmatyczny. Rzecz naprawdę godna polecenia! Ocena 9/10
Riffy riffami ale one właśnie powodują u mnie skłonność do wyłączenia odtwarzacza po połowie albumu :/ wolę Baronessów
Pojedyńczo i od czasu do czasu byłoby zupełnie niezłe, ale raczej nie mogłbym tego słuchać na codzień w dużych ilościach..
mala prosba do ekipy- pomyslcie nad ukazywaniem ocen juz w skrocie recezji, bo jak sie wejdzie na winyl po dluzszej przerwie to lepiej byloby wiedziec, co warto przeczytac/sciagnac, poza tym ogolnie osobiscie wole czytac tylko recenzje czegos dobrego.
pzdr, trzymajcie dalej
Ano trzeba było wchodzić codziennie ;p
A tak serio:
Tekst jest ważniejszy od oceny, bo treść bez końcowej oceny ma jakiś sens, a odwrotnie już nie, więc ważniejsze dajemy na początku. Jak i chyba 90% kolegów z „branży”.
Więc drodzy czytelnicy, nie bądźcie aż tacy leniwi, żeby nie chciało Wam się parę razy więcej kliknąć.