KYPCK – Cherno
Napisany 23 paź 2008 przez MastaBanana | Napisane w doom metal, metal, sludge | Otagowane doom metal, metal, sludge | 5 komentarzy »


„Zdrastwuj Sascha! Dawaj no spiryt! Maroz na dworie jak cholera, konieczna się dogrzać. Naliwaj do pełna. Budiem siewodnia pilim, gariwalim, śpiewali, płakalim i jesio raz pilim do białego rana! Oj maroz na dworie i maroz w sercu. Naliwaj na drugą nogę! Na lepszy humor!”
Chłód, żal, smutek, Syberia – te cztery słowa najlepiej oddają charakter klimatu jaki tworzy album „Cherno” fińskiej grupy KYPCK, czyli po naszemu „Kursk”. Tak, tak, dobrze przeczytaliście – niech Was nie zmyli sowiecka atmosfera i rosyjskie liryki, to naprawdę zespół z Finlandii. Twórcą tej grupy jest Sami Lopakka znany z nieistniejącego już Sentenced.
Wróćmy jednak do klimatu panującego na „Cherno”. Jednym z budulców nastroju panującego na albumie są powolne, depresyjne riffy. Równie ważną składową są ujmujące i przygnębiające linie melodyczne wokalu. Melodie ani nie są jakoś szczególnie wyszukane, ani prymitywne, za to łatwo wpadają w ucho, ale niezbyt łatwo z niego wypadają. Wyśpiewane przez Erkki Seppänena rosyjskie liryki wspaniale budują napięcie, wprowadzają w mroźny świat syberyjskiej tundry i tajgi. Słychać, że zespół postanowił wszystko podporządkować utworzeniu tajemniczej aury. Brak tutaj jakichkolwiek niepotrzebnych elektronicznych wstawek czy solówek. Płyta ujmuje swą prostotą, przez co bardzo łatwo w nią wsiąknąć równie trudno się od niej oderwać.
Grupa zadbała także o należytą otoczkę występów na żywo. Radzieckie mundury, brody, gitary w kształcie kałachów, symboliczne czerwone gwiazdy, samochód marki łada, plakaty promujące występy tworzone na wzór radzieckich plakatów propagandowych, cyrylica… Takich symboli jest masa, drugie tyle znajduje się w tekstach opowiadających o ważnych wydarzeniach z historii Rosji (I i II Wojna Światowa, Czarnobyl, Rasputin…).
„Cherno” to jeden z ciekawszych debiutów w tym roku. Ciekawe połączenie rosyjskiego języka z doomowymi dźwiękami tworzy zupełnie nową jakość. Klimat, który nie pozwala się oderwać od płyty, przyciąga i sprawia, że do tego albumu wracać będę bardzo często.
Ocena: 9/10
- „Gidrolokator” – 1:48
- „Rozhdestvo v Murmanske” – 4:52
- „Predatel” – 5:39
- „1917” – 5:00
- „Chernaya Dyra” – 8:45
- „Stalingrad” – 5:12
- „Ne Prosti” – 5:23
- „Ocherednye” – 4:16
- „Odin Den iz Zhizni Yegora Kuznetsova” – 5:39
- „Demon” – 7:49
Całość: 54:23
Premiera: 12 marca, 2008





Uwielbiam brzmienie języka rosyjskiego (niesamowicie melodyjny język), uwielbiem Lopakkę z czasów Sentenced (jak i samo Ś.P. Sentenced) – oba kawałki podeszły, mimo ze z doomowymi klimatami na codzień nie obcuje. Tak czy siak, z przyjemnością sięgnę po płytkę
nie podeszło. fakt, klimat jest – mroźny, bardzo syberyjski… ale sam klimat to za mało. brakuje mi jakiegoś „czegoś”.
Podoba mi się klimat i otoczka. Na pewno sprawdzę KYPCK. BTW znajduje się tutaj ten cover Black Sabbath po rusku co mi, Masta, wysyłałeś? Bo genialny był.
PS W tych czterech słowach dodałbym jeszcze „wódka”.
„BTW znajduje się tutaj ten cover Black Sabbath po rusku co mi, Masta, wysyłałeś? Bo genialny był.”
Niestety nie, a wykonanie genialne rzeczywiście.
http://pl.youtube.com/watch?v=HKMGlewQTY4 Sprawdźcie!