Abradab – Ostatni Poziom Kontroli
Napisany 28 paź 2008 przez Nikołajewicz | Napisane w hip-hop | Otagowane hip-hop, rap | 1 komentarz »


Formację Kaliber 44 znają wszyscy. To jest jeden z tych nielicznych składów hip hopowych, który zyskał sobie szacunek nawet wśród miłośników rockowego, punkowego czy metalowego grania. Jednak solowe dokonania poszczególnych członków Kalibra nie cieszą się już aż taką estymą. Jako że Magik już dawno nie żyje, a Joka niewiele nagrywa, pozostaje nam tylko wsłuchiwanie się w produkcje Daba.
Marcin Marten, bo tak w rzeczywistości nazywa się twórca opisywanego krążka, wypracował sobie swój styl, ale o nim za chwilę. „Ostatni Poziom Kontroli” zaczyna się od „Raz Dwa Raz Dwa”… Kawałek wyprodukowany przez Ostrego to naprawdę tłusty bit, gdzie chilloutowe klawisze mieszają się z naprawdę ciężkim basem, a nawijka Daba ze śpiewanymi refrenami Gutka z Indios Bravos. Słowa padające w tekście („nawet typy na wózkach nie usiedzą na swych dupskach”) są jak najbardziej prawdziwe – głowa sama mi się kiwa w rytm piosenki.
No i tak jak głowa kiwa się sama, tak autor recenzji, również sam, nie wie, czy to nie jest zbyt mocny wstęp, bo potem nie jest już aż tak przebojowo. Choć też kiepsko nie jest. Niewątpliwym plusem albumu jest żywa perkusja, która pojawia się bodajże w większości kawałków. Ponadto na gramofonach składa swoje cuty DJ Feel-X, znany fanom Kalibra z przeszłości (lecz fani Kazika Staszewskiego również Filiksa znają, bo kilka razy panowie ze sobą współpracowali). Lubię takie rzeczy (mowa o żywych bębnach), które dodają aromatu produkcjom z rapowego poletka.
Album można podzielić na trzy podstawowe kategorie. Pierwszą jest zbiór piosenek z charakterystycznymi klawiszami, mocną perkusją (z wbijającym się w ucho dźwiękiem werbla) i bezkompromisową, spójną nawijką. To m.in. „Dżungla”, „Zaskocz Mnie” czy „Liwing La Wida Zajebiste”. Drugi worek to specjalność Daba – jego flow plus podkłady o smaku reggae/ragga. Na każdej jego solowej płycie przewijał się taki motyw, jest i tutaj („Dla Każdego Jego Raj”, „Odór”, „Ciężko Jest Żyć Lekko”). Jest jeszcze kilka lekko chilloutowych utworów („Szukam Cię Pod Swój Rytm” z nieco swingującym rytmem lub zamykające płyte „OPK”).
Inną cechą charakterystyczną jest tutaj duża ilość featuringów. Abradab zaprosił na swoją płytę m.in. wcześniej wspomnianego Gutka (do dwóch numerów), Marikę czy Grubsona. A moje zdanie na temat dużej ilości takich zabiegów jest dobrze opisane w utworze Łony pt. „Żadnych Gości”… Dlatego też za nadmiar należy się minus – zdecydowanie wolałbym, by pan Marten zapełnił tych kilka minut niektórych kolegów z branży swoim głosem. Bo jedynie gościnny udział Mariki w wyżej wspomnianym “Szukam Cię Pod Swój Rytm” wpadła mi do głowy i wyjść nie może.
Biorąc pod uwagę niewielki rozstrzał stylistyczny (który jednakowoż się zbytnio nie nudzi) można powiedzieć, że najnowsze dzieło Daba jest spójne. Nie jest to arcydzieło polskiego rapu, ale wstydu też mu nie przynosi. Artyście stuknęła w tym roku trzydziestka, lecz dalej trzyma należyty poziom i wciąż stoi wśród najciekawszych rodzimych przedstawicieli „ambitnego hip hopu”. A inni napompowani, młodsi od niego emce („Leszcze w Grze”) niech dadzą sobie na wstrzymanie.
Ocena: 6/10
- “Raz dwa Raz dwa (feat. Gutek)” – 3:18
- “Intro” – 0:32
- “Dżungla” – 3:06
- “Zaskocz mnie” – 3:50
- “Prywatny wszechświat” – 3:58
- “Dla każdego jego raj (feat. Losza Vera)” – 3:29
- “Leszcze w grze” – 2:41
- “Liwing la wida zajebiste” – 3:17
- “Odór (feat. Grubson)” – 3:09
- “Minimum” – 2:20
- “Szukam Cię pod swój rytm (feat. Marika)” – 5:17
- “Rachuj do pięciu” – 2:34
- “Fanatyk (feat. JareX)” – 3:40
- “Ciężko jest życ lekko (feat. Gutek)” – 2:52
- “OPK” – 2:44
Całość: 46:47
Premiera: 3 październik, 2008





6/10? Giń, niewierny! Imo płyta zasługuje na bardzo solidne 7+.
Z gośćmi to się zgodzę prawie że w 100% – obecność Gutka stałą się nudna już dawno temu, niech dAb wstawi go do rupieciarni w końcu. Refren w “Dla każdego jego raj” wkurwia mnie, ilekroć go muszę słuchać (z Fanatykiem zresztą jest podobnie). Marika faktycznie ma świetny głos i idealnie pasuje do utworu, a Grubson też daje radę.
Trochę za dużo reggae znowu moim zdaniem, ale solidne płyciwo znowu nam dAb sprezentował.
Odór, Szukam cię pod swój rytm, Zaskocz mnie, Prywatny wszechświat i biba gotowa! (Swoją drogą ciekawe, że utwory z gościnnymi występami należą zarówno do najlepszych jak i do najgorszych wałków na płycie, przynajmniej wg mnie.)