L.U.C – 39/89
Napisany 25 paź 2009 przez MastaBanana | Napisane w hip-hop, trip-hop | Otagowane hip-hop, nu-jazz, trip-hop | 5 komentarzy »


Jaką falę komentarzy wywołał kawałek „40:1” grupy Sabaton wszyscy pamiętamy. Streścić je wszystkie można mniej więcej tak: fajnie, że szwedzki zespół śpiewa o „polskich Termopilach”, ale to wstyd, że Polacy tego nie zrobili wcześniej. Że nie propagują w swojej muzyce tak bogatej polskiej historii. Że właściwie jej nie znamy, skoro mało kto wcześniej słyszał o bitwie pod Wizną. Ktoś jednak wziął te sprawy w swoje ręce i stara się dźwiękiem wyłożyć historię lat 1939-1989. Tym kimś jest Łukasz Rostowski, znany szerszej publiczności jako L.U.C.
Czym jest najnowsze wydawnictwo jednego z założycieli Kanału Audytywnego? Zacytuję tutaj dwa zdania z wkładki do płyty:
Album ten jest pierwszym etapem produkcji multimedialnego widowiska, które kreować ma swój przekaz poprzez połączone siły czterech dziedzin sztuki: muzyki, słowa, filmu i grafiki. Projekt ma zaistnieć jako kinowy film muzyczny oraz wizualizowane widowisko z muzyką na żywo.
Rozumie się samo przez się, że najważniejsze na tej płycie jest słowo. L.U.C jednak tym nie nawija w ani jednym kawałku. Oddał mikrofon m.in. ekhem… Starzyńskiemu, Wałęsie, Wojtyle i Jaruzelskiemu. O co chodzi? Otóż na „39/89” przywołane zostały najważniejsze cytaty z tego półwiecza. Mamy fragment słynnej homilii z pierwszej pielgrzymki do ojczyzny Jana Pawła II ze słynnym „Niech zstąpi Duch Twój…„, jest komunikat gen. Jaruzelskiego o wprowadzeniu stanu wojennego, są cytaty z obrad okrągłego stołu. Oprócz tych słów, które przeszły do historii pojawiają się też np. komunikaty radiowe czy fragmenty kronik filmowych. Już pojawiają się głosy, żeby puszczać tę płytę na lekcjach w szkole.
Jaki jest tego efekt oprócz przywołania kluczowych wydarzeń od wybuchu II wojny światowej poczynając na wydarzeniom roku 1989 kończąc? L.U.C składa hołd „tytanowym rodakom, którzy jako pierwsi sprzeciwili się i walczyli dzielnie na całym świecie z największymi zbrodniarzami historii ludzkości” i robi to w najlepszy sposób, w jaki mógł to zrobić muzyk. Jest tutaj oczywiście dużo patosu, są fragmenty wręcz pompatyczne („Przbudzenie Boga 1978„, „Tribute to Lech Wałęsa„), ale moim zdaniem wszystko jest jednak utrzymane w dobrym smaku. O dziwo nie został nadużyty „Mazurek Dąbrowskiego„. Jego melodia pojawia się tylko w dwóch miejscach i nie na dłużej niż kilka sekund. Mr. Rostowski stara się wprowadzać słuchacza w stan zadumy również nieco wstrząsającymi opisami: czy to wołanie nie o pomoc, lecz o amunicję (wiersz „Żądamy amunicji” Zbigniewa Jasińskiego recytowany w „Tribute to Stefan Starzyński„), opis przejścia strajkujących niosących poległego stoczniowca w „Gadające mordy 1968-1970„) czy relacja z miejsca śmierci ks. Popiełuszki. Od patetycznych klimatów L.U.C odchodzi w paru tylko utworach by pośmiać się z absurdów PRL. Słyszymy o ponad tysiącu kilometrów autostrad w roku 1990, podwieszanych domach, Sześciomieście, do którego miało się rozrosnąć Trójmiasto do roku 2000, o tym, że „Łazienka gazowa, trumienka gotowa” i że „Bardzo dużo desek„. Oj potrzebne są te chwile wytchnienia od przepoważnej atmosfery w innych utworach.
A co zostaje samej muzyki? Tak naprawdę niewiele, bo jest ona głównie tłem. Ogólnie wszystko rozbija się o trip-hop i muzykę filmową: są łamane rytmy i melodyjne smyczki, chwile wyciszenia i miliardy dźwięków na sekundę. Dobrze, że wszystkie podkłady trzymają wysoki poziom. Choć niektórzy mogą się czepiać przesadnej inspiracji „Clubbed to Death” Dougana w „A więc wojna„. Spotkać można też trochę nowoczesnego jazzu spod znaku Skalpela czy DJ Shadow z ery „Endtroducing„.
Niby nie powinno się oceniać niekompletnego dzieła, bo wspomniane film i wizualizacje dopiero powstają (za ich produkcje odpowiedzialne jest studio Platige Image, z którym współpracuje sam Tomasz Bagiński), ale ta płyta zasługuje na ocenę, najwyższą ocenę. No prawie. Możesz usiąść Łukasz, piątka z minusem. A w winylowej skali:
Ocena: 9/10
- „Polski Honor” – 2:19
- „Sześć Milionów Morderstw” – 2:08
- „A Więc Wojna” – 5:47
- „Tribute To St4efan Starzyński” – 6:03
- „Pamiętnik Niezliczonych Zbrodni” – 2:57
- „Płonie Forte Chopina” – 1:04
- „Pyrrusowa Klęska” – 5:18
- „Radosna Katastrofa 1948″ – 2:22
- „Pięćdziesiąt Tysięcy Morderstw” – 1:06
- „Do Roboty Już Bez IQ” – 2:50
- „Everest Hipokryzji” – 2:26
- „Odmóżdżanie Adypinowe” – 3:43
- „Gadające Mordy 1968-1970″ – 5:06
- „Wizerunek Firmy PRL” – 3:11
- „Przebudzenie Boga 1978″ – 4:59
- „Kilkadziesiąt Morderstw Do Wolności 1981″ – 6:06
- „Bitwa Na Słowa – Okrągłe Zwycięstwo” – 4:09
- „Tribute To Lech Wałęsa” – 4:35
Całość: 66:09
Premiera: 17 września 2009





9/10 to raczej +5 a nie -5
Dla mnie ta płyta jest ciężko strawna, za długa, męczę się słuchając całej. Nie jestem jakimę przesadnym patriotą, więc może dlatego.
okładka świetna – 10/10
co do samej płyty – poszczególne utwory zlewają mi się w jeden, długi, trwający 66 minut, a to niedobrze, bardzo niedobrze. w ogóle potwierdziły się moje obawy (które pojawiły się wraz z przesłuchaniem pierwszych piosenek na myspace) – małe urozmaicenie ‘podkładów’, natomiast jeżeli do kogoś nie trafia historyczny koncept, to i wszelkie cytaty po nim spłyną.
nie no, ale nie jest tak źle mimo wszystko. na ‘szóstkę’ w winylowej skali luc w mojej opinii zasłużył. ;p
Ocenka ciutkę za wysoka, niemniej bardzo ładne dziełko.
Z czystym sercem 8/10. A historii nie lubię
Płyta podchodzi jak najbardziej. Ciarki przechodziły podczas pierwszego odsłuchu. Okładka bez dwuch zdan – genialna. Po raz kolejny dla LUCa ten sam człowiek ja projektowal – Adam Tunikowski, wyjątkowa sprawa. Całosc oceniam podobnie jak recenzent 9/10