Stało się. Wydarzenie, o którym wielu marzyło, ale nikt nie sądził, że kiedyś będzie miało miejsce, i to w kraju tak – wydawałoby się – zapomnianym przez resztę świata, jak Polska. A jednak. To w tym kraju Wielka Czwórka Thrash Metalu, w ramach festiwalu Sonisphere, po raz pierwszy w historii zagrała na jednej scenie. I ja tam byłem!

Czytaj dalej »

Wstęp do tej recenzji nie będzie należał do miłych i przyjemnych, bo we wstępie muszę napisać słówko o niechlubnej polskiej podróbce South Parku, czyli o Włatcach Móch. Co by o serialu nie mówić, ma jeden niezaprzeczalny atut – muzyka w czołówce. Muzyka ta pobrzmiewa bardzo miło, fajne rytmy perkusji, miły basik i niezłe gitarki. Rodzi się pytanie: cóż to tak pięknie gra? Z tym zagadnieniem można poradzić sobie na dwa sposoby: przemęczyć się i obejrzeć cały odcinek Włatców (nazwa zespołu przewija się w napisach końcowych) lub poprosić o pomoc Wujka Google. Jakiej drogi byśmy nie obrali, dojdziemy w końcu do tego, że muzyczka w czołówce to zasługa polskiego zespołu Behavior.
Czytaj dalej »

Wiosna, wiosna… Choć w chwili, gdy piszę ten artykuł (czyli w ostatnich minutach 14 marca), za oknem właśnie przestało śnieżyć (a zaznaczyć trzeba, że w górach nie mieszkam), to ostatnie tygodnie miewały momenty, które mogły człowieka rozpieścić pod względem… No, może nie temperatury, bo ta maksymalnie sięgała 5 stopni na plusie, ale słoneczko przygrzewało ładnie i powietrze wiosną zapachniało. Tak więc – muzycznie na pewno – będzie w tym artykule wesoło i wiosennie.
Czytaj dalej »

No cóż, pod względem płytowym ten rok nie należał z mojego punktu widzenia do nazbyt udanych. W zasadzie nie wyszło nic, czym bym się na dłużej zachwycił, co mógłbym katować przez czas dłuższy. Poprzednie dwa lata na pewno były bardziej udane i następny rok też zapowiada się o wiele lepiej. Wbrew pozorom jednak, sporządzenie podsumowania po tak “suchym” roku nie należy do rzeczy łatwych i zaznaczyć muszę, że tylko dwóch pierwszych pozycji w rankingu jestem w stu procentach pewny. Jakby nie było, redaktorski obowiązek spełnić wypada i podsumowanie roku minionego sporządzić należy. Zaczynajmy więc.
Czytaj dalej »
Napisany 8 lis 2009 przez Niszczuk | Napisane w alternative, blues, country, hard rock, heavy metal, metal, rock, rock'n'roll | Otagowane alternative, blues, country, hard rock, heavy metal, metal, rock, rock'n'roll | 2 komentarzy »


Volbeat to swoiste objawienie na duńskiej scenie metalowo-rockowej i chyba jedna z najbardziej rozpoznawalnych kapel z tego kraju. “Bum i szum”, panujące wokół nich, są dla wielu niezrozumiałe, ale ja sam taki szum tworzę i jestem w zespole zakochany. A zakochanie owo zaczęło się od pierwszego odsłuchania zeszłorocznej płyty, zatytułowanej Guitar Gangsters & Cadillac Blood.
Czytaj dalej »


MPiQ, dział muzyczny, zażalenia/reklamacje.
Drzwi otworzyły się z hukiem, do pomieszczenia wpadł, na oko trzydziestoletni mężczyzna, z egzemplarzem ostatniej płyty Slipknota “All Hope Is Gone“. Sprzedawca, mający dyżur “na zażaleniach”, wyprostował się na krześle i z przemiłym uśmiechem zapytał:
- Czy mogę jakoś pomóc?
Mężczyzna zwrócił płonące niemal oczy na sprzedawcę i zaczął litanię.
Czytaj dalej »


- Czy macie już dosyć coraz bardziej ugładzanych brzmień waszych ulubionych zespołów? Czy Wasi ulubieni muzycy starzejąc się coraz bardziej niedomagają?
- Czy wasi idole z wiekiem eksperymentują coraz bardziej aż w końcu gubią się w tym co grają?
- Max Cavalera mówi stop takim precedensom i wraz z Soulfly wraca do swoich muzycznych korzeni!
- Prezentujemy wam oto nowo wysmażoną przez niego płytę, „Conquer”! W niewiarygodnie niskiej, promocyjnej cenie: jedynie ileśtam złotych.
Czytaj dalej »


Stało się – “brazylijscy tytani metalu”, czyli legendarni bracia Max i Igor Cavalera jako Cavalera Conspiracy odwiedzili Polskę w ramach trasy promującej ich wydawnictwo – “Inflikted“.
Czytaj dalej »


Metal symfoniczny. Dla wielu fanów metalu to brzmi jak przekleństwo. W końcu jak można łączyć jakieś cukierkowate symfoniczne pitu-pitu z METALEM? I to jeszcze robić to dobrze? Otóż – można!
Czytaj dalej »


„Bar u Tadka”, 7 kwietnia 2008, godzina 19:24:19.
MastaBanana: Dobre to piwo. Takie jak rozlewali na tym ostatnim koncercie. Kto to grał?
Niszczuk: Nie mów że nie pamiętasz!
MB: Czekaj… Ci dwaj bracia co kiedyś grali razem w Sepulturze zanim wokalista odszedł z zespołu i założył Soulfly?
N: Tak, tak. Cavalerowie.
MB: Ale nie sami chyba.
N: Fakt. Był tam o ile się nie mylę „gitarmen” Soulfly, Marc Rizzo.
MB: Ach tak Rizzo. Lubię jego grę. Dobry jest bez dwóch zdań. Na basie Duplantier z Gojiry, o ile dobrze kojarzę?
N: Dokładnie tak. Dobry koncert był, dobry materiał.
Czytaj dalej »