• Witaj!

    Witamy na Winylu, czyli blogu, na którym grupka znajomych udaje, że zna się na muzyce ;-) Zapraszamy do czytania recenzji oraz innych, mamy nadzieję, ciekawych artykułów.

  • Jak oceniamy?

    10 – nieskazitelna
    9 – bliska ideału
    8 – świetna
    7 – bardzo dobra
    6 – powyżej przeciętnej
    5 – przeciętna
    4 – poniżej przeciętnej
    3 – znośna
    2 – słabiutka
    1 – okropna
  • Archiwum

  • Kategorie

  • Winyl w sieci

  • Tagi

  • Ostatnie komentarze

    • Ładowanie...
  • Meta

Podsumowanie roku 2010: ReneGad

Napisany 17 gru 2010 przez | Napisane w inne | Otagowane , | 18 komentarzy »

Sądzę iż w tym roku nic mogącego pozmieniać szyki top 10 już nie usłyszę, więc podsumowanie macie wcześniej niż zwykle. Kilka słów o kryteriach jakimi sugerowałem się przy wyborze albumów zawartych w poniższym podsumowaniu.

Stawiałem na unikalność brzmienia, długodystansowość albumów, element zaskoczenia, całość zespoliłem pierwiastkiem „podoba się” i sru! Macie top 10.
Tegorocznych świetnych albumów/epek przesłuchałem ok. 145. Przy tym odnotowałem również niemało zawodów, jak i niemało pozytywnych zaskoczeń. Rok jak najbardziej udany pod względem muzycznym, jednak płyt mogących mieścić się w ścisłych topkach dekady rozpoczętej, hmm – jeden. W moim top 10 nie uświadczycie Kanye Westa, chillwave’u, nawet reprezentant rocka był tylko jeden.

Czytaj dalej »

Radiohead – Kid A

Napisany 24 lis 2010 przez | Napisane w alternative rock, electronic, experimental | | 1 komentarz »

Zdecydowanie jestem słuchaczem który traktuje czas linearnie, tak więc to co jest teraz zagłębia mnie zdecydowanie bardziej niż to co działo się dekadę temu. Istnieją rzecz jasna wyjątki, wszelakie podsumowania ostatniej dekady zachęciły mnie do wnikliwszego wglądu w to co działo się 10 lat temu, w czasy kiedy ja o muzyce wiedziałem tyle, że jest taki band The Offspring i, że „nieźle łoją”.

Czytaj dalej »

We Love Donuts Too

Napisany 2 lis 2010 przez | Napisane w electronic, experimental, glitch, hip-hop | | Brak komentarzy »

Los Angeles odpowiada na chillwave swoją własną wizją muzyki.

Czytaj dalej »

Wybaczcie, ale wyprzedzę czas i napomnę o najprawdopodobniej najpiękniejszej płycie roku.

Czytaj dalej »

Zakończenie muzycznego lata nastąpiło w Katowicach, mieście które zaskoczyło mnie swoją artystyczną otoczką.
Starania o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury idą im, śmiem twierdzić bardzo dobrze, co pokazuje m.in. ostatni weekend sierpnia. Spodek zajęty przez fanów gitarowego grania, a niedalekie Muzeum Śląskie przez malkontentów, ludzi wynudzonych ułożonym, nic nie wnoszącym do świata dźwięków „sileniem się”.

Czytaj dalej »

Audioriver – 06.08.10, Płock

Napisany 12 sie 2010 przez | Napisane w dubstep, electronic, techno | Otagowane , , , | 1 komentarz »

Od czego tu zacząć? W zasadzie to mógłbym od tego, że decyzja o wyborze tego festiwalu spowodowana była nagłymi ruchami na mojej playliście – rezygnacja z Openera czy Coke Live, na rzecz płockiej imprezy i wypełnionego szychami ambitnej elektroniki Tauron Nowa Muzyka zdaje się mieć sens.
Powiem tak:  dotychczas kultura klubowa była przeze mnie dosyć skrupulatnie omijana, żeby nie powiedzieć, że miałem na nią wyjebane. Laptopowa muzyka w żaden sposób mnie nie kręciła, nie czułem chemii w stronę elektronicznych dźwięków, ale przyszedł dubstep i wywrócił wszystko do góry nogami.

Czytaj dalej »

Wyrzućmy stereotypy do kosza. Przystanek Woodstock to nie tylko impreza na której piwo leje się strumieniami, kurz wypełnia nozdrza, a wszędzie są dzikie kąpiele błotne, ale też miejsce gdzie spotkać może się prawnik na urlopie, z dawnym kumplem z liceum, który w odróżnieniu od niego, postanowił zostać anarchistycznym punkiem.

Czytaj dalej »

Pod igłą #6 dubstep

Napisany 27 cze 2010 przez | Napisane w dubstep, electronic, experimental | | 1 komentarz »

Sorry people, ale tak pochłonęła mnie muzyka, że zapomniałem o niej pisać.
Kiedy już sobie o tym przypomniałem to ilość chłoniętych przeze mnie dźwięków sprawiła, że ogarnęła mnie totalna konsternacja piśmiennicza. Czytaj dalej »


The Prodigy – kapela która łoi ostro już ponad 20 lat i ani trochę nie zwalnia. Choć lata lecą, technika idzie do przodu, rave zdążył dokooptować sobie przedrostek „nu”, a zamiast podartych łachmanów, na dupę częściej zakłada się obcisłe portki, to ci panowie jakimś cudem się w tym wszystkim odnajdują. Kultura klubowa jak żadna inna absorbuje i wprowadza różne wolty stylistyczne (nie tylko muzyczne) idące z duchem czasów i tak też jest z The Prodigy w nowej dekadzie.

Czytaj dalej »

Maj jak na razie nie rozpieszcza nas pogodą. Pochmurna, szara i deszczowo aura nie sprzyja dobremu samopoczuciu. Jednak nowy materiał Jacka White’a i grupki jego muzyków, wpasował się idealnie w takową aurę i zapewne nie jednemu osobnikowi umili ten deszczowy czas.

Czytaj dalej »

Starsze notki »