

Zdecydowanie jestem słuchaczem który traktuje czas linearnie, tak więc to co jest teraz zagłębia mnie zdecydowanie bardziej niż to co działo się dekadę temu. Istnieją rzecz jasna wyjątki, wszelakie podsumowania ostatniej dekady zachęciły mnie do wnikliwszego wglądu w to co działo się 10 lat temu, w czasy kiedy ja o muzyce wiedziałem tyle, że jest taki band The Offspring i, że „nieźle łoją”.
Czytaj dalej »

Los Angeles odpowiada na chillwave swoją własną wizją muzyki.

Czytaj dalej »

Wybaczcie, ale wyprzedzę czas i napomnę o najprawdopodobniej najpiękniejszej płycie roku.
Czytaj dalej »

Sorry people, ale tak pochłonęła mnie muzyka, że zapomniałem o niej pisać.
Kiedy już sobie o tym przypomniałem to ilość chłoniętych przeze mnie dźwięków sprawiła, że ogarnęła mnie totalna konsternacja piśmiennicza. Czytaj dalej »


Francuskie eksperymentalne indie z tekstami po angielsku, wydające w jednym z polskich netlabeli. Brzmi jak rozciągający falset do ekstremum Matt Bellamy na dancefloorze.
Czytaj dalej »

Szwajcar Dimitri Grimm już na Winylu kiedyś się pojawił, fakt recenzja Runbox Weathers gdzieś w czeluściach Internetu się zagubiła i nie znajdziecie jej w naszym winylowym spisie, to jednak mimo wszystko gorąco ten krążek polecam.
Czytaj dalej »


Drodzy Polacy! Żołnierze, cywile, piekarze, lekarze, strażacy, policjanci, sprzedawcy, ojcowie, wasze żony i dzieci, politycy, sportowcy, dziennikarze, naukowcy, biznesmeni, górnicy i wszyscy ci, których pominąłem, a są obywatelami tego kraju – zwracam się do was jako głowa państwa, ale również jako jeden z was, Polak. Niestety przyszło nam żyć w czasach, gdzie ponownie odżyły dawne konflikty, ponownie na skalę światową, ale to, co wtedy nasi dziadkowie, pradziadkowie przeżyli jest niczym w porównaniu z tym, co przeżywamy teraz, a trzeba zaznaczyć, że czas szykować się na najgorsze. Apeluję do was, Polacy, udzielcie schronienia każdemu, kto takowego nie posiada, przede wszystkim dzieciom, które mają szansę w przyszłości naprawić nasze błędy. Mamy mało czasu. Niech Bóg ma nas w swojej opiece…
Czytaj dalej »
Napisany 19 gru 2009 przez renegad | Napisane w drum'n'bass, experimental, funk, hip-hop, jazz, metal | Otagowane drum'n'bass, experimental, funk, hip-hop, jazz, metal | 4 komentarzy »

“Jazz is weird” takimi słowami Alex Lifeson, gitarzysta zespołu Rush rozpoczął swoją improwizację gitarową podczas festiwalu Rock In Rio w utworze „La Villa Strangiato” i choć mówił to w żartach, to jednak sporo jest w tym racji. Jazz sam w sobie to muzyka często nieco szalona, spontaniczna, pełna instrumentalnej „duchoty” i nierzadko, ciężka do ogarnięcia za pierwszym odsłuchem. Dlatego zabierając się za jazz trzeba być ostrożnym, teoria na nic się zdaje, bo o tych 4 literkach ciężko się pisze, a przelanie na papier ogromu i przepychu niektórych albumów jazzowych pochłonęło by sporej wielkości las
. Jako, że jestem typem który nie lubi stagnacji w muzyce, to przepadam za wszelakimi mariażami stylistycznymi, a jazz w takowych mariażach idealnie się sprawdza i często tworzy „nową jakość”. O tej mojej subiektywnej „nowej jakości” troszkę tu nabazgram
Czytaj dalej »


Czym polski ciężki metal stoi? Behemothem! Taka odpowiedź pierwsza się ciśnie na usta. A poza tym? Stary, ale jary Vader, porządne Virgin Snatch i Acid Drinkers, blackowy all-star band Vesania, oniryczno-progresywne Riverside (choć temu chyba bliżej do rocka, ale niech będzie) oraz grindcore’owa Antigama. A czym polski post-metal stoi? Zdobywającym coraz większe uznanie za granicą i mającym już mocną pozycję w kraju slude’owym Blindeadem i matematycznymi połamańcami spod znaku Kethy i Mothry. Do tego grona powinni wkrótce dołączyć panowie z Echoes of Yul, których debiutancki krążek ukazał się w tym roku.
Czytaj dalej »