Joanna Newsom – The Milk-Eyed Mender

Napisany 3 maj 2010 przez eskopado | Napisane w folk, indie | Otagowane , | 3 komentarzy »

Mam problem z Joanną, a ten problem nazywa się Have One On Me. Ten jej najnowszy, tegoroczny twór “waży” ponad dwie godziny i o ile nie mam powodów, aby czepiać się za pierwszą część albumu (jak dla mnie mocna siódemka, jak nie ósemka), tak potem zaczyna się tzw. rozmowa na temat skończenia się tematów do rozmowy. Boli mnie to, męczy, tarmosi (mimo wszystko bardziej siódemka). Warto jednak wspomnieć, że Asia robi ukłon w stronę niekumatych, aby w końcu zakumali, bo w przypadku Ys bywało różnie – albo piękno w całej ozdobie, albo ciężkie do zapamiętania plumkanie. Albo mi się podoba mimo, że nie słyszę sensu, albo mi się nie podoba mimo, że ładne. The Milk-Eyed Mender trafia w sedno, chociaż powiedzieć, że pełni rolę pomostu między najnowszym, a środkowym albumem, to chyba nie wypada, bo chronologia krzyczy. Mamy harfę – żadna nowość. Dziecięcy głos, bajkowa przestrzeń, łzy wzruszenia, banan radości i o kurwa, time machine…

Czytaj dalej »

Nikołajewiczgreenvaughan

Francuskie eksperymentalne indie z tekstami po angielsku, wydające w jednym z polskich netlabeli. Brzmi jak rozciągający falset do ekstremum Matt Bellamy na dancefloorze.

Czytaj dalej »

Pod Igłą #5 F

Napisany 28 gru 2009 przez Jakub Szwedo | Napisane w ambient, electronic, folk, glitch, indie, pop, rock | Otagowane , , , , , , | Brak komentarzy »

Szósta litera alfabetu, dziewiąta, jeśli weźmiemy pod uwagę polskie znaki. Trzy kreski, jedna w pionie i dwie w poziomie, zazwyczaj równej długości. Litera „F” – sponsor dzisiejszego przeglądu. W tym wydaniu skupię się na wykonawcach, którzy postanowili, że pierwszą literą w nazwie ich zespołu będzie właśnie ten znak. Oprócz tego, wszystkich łączy też fakt, że w minionym roku wydali płyty, oraz to, że w Polsce są tą wykonawcy prawie w ogóle nieznani. Przyjrzyjmy się bliżej sylwetkom tych artystów.

Czytaj dalej »

Dogs – Turn Against This Land

Napisany 13 wrz 2009 przez renegad | Napisane w indie, punk, rock | Otagowane , , | 2 komentarzy »

redesdf
Punk rock, haa. Panczury, jeszcze większe haa. Brytyjskie panczury, no tu już nie ma co się śmiać.

Czytaj dalej »

rebp
Jak byście się czuli dowiadując się, że jeden z waszych ulubionych zespołów nagle wrzuca do obiegu info, że za dwa dni wydaje nowy album? Pewnie tak jak ja, lekko zszokowani i miło zaskoczeni.

Czytaj dalej »

isksd
Czekałem na tę płytę. Miałem cichą nadzieję, że na brytyjskiej scenie indie pojawi się zespół, która swą pierwszą płytą będzie mógł walczyć o miano płyty roku. Nadzieja matką głupich. Z resztą w roku, w którym i Sigur Rós i Coldplay nagrali niezłe płytki, ciężko zdobyć to zaszczytne miano. Acz wciąż wierzyłem, że ten krążek wybije się sponad wielu podobnych zespołów. Myliłem się.

Czytaj dalej »

ress
Próbując zdefiniować co grają ci kolesie musiał bym użyć szufladek takich jak glam punk, neo-psychedelia czy progressive pop. Prawda, że chore?! No ale jakoś nazwać ich muzykę trzeba. Brazil to naprawdę ciekawe zjawisko na amerykańskiej scenie muzycznej, rzadko koncertują, nie udzielają wywiadów, sprawiają wrażenie muzyków którym nie zależy na gwiazdorstwie. Już ich debiut ukazywał bardzo interesującą pomysłową muzykę, aczkolwiek był to album bez tego czegoś co sprawia, że śmiało można nazywać zespół mianem „wielki”.

Czytaj dalej »

Poets of the Fall – Revolution Roulette

Napisany 17 kwi 2008 przez Nook | Napisane w indie, pop-rock, rock | Otagowane , , | 3 komentarzy »

nook
feNieczęsto spotyka się takie zespoły jak pochodzący z Finlandii Poets of the Fall. Na pozór bardzo przystępne jeśli chodzi o formę, jednocześnie niesamowicie bogate w treść. Znakiem rozpoznawczym Jesiennych Poetów jest łagodne, acz nie pozbawione energii, gitarowe granie podszyte sporą dawką liryzmu. Dwa pierwsze albumy Finów „Signs of Life” oraz „Carnival of Rust” doskonale wpisywały się w pop-rockową (żeby nie powiedzieć radio-friendly) stylistykę.

Czytaj dalej »

RSStP
Wierzyć się nie chce, że w USA scena niezależna jest taka mało doceniana, nie wielu artystom udaje się wybić z „podziemia”, a przecież często właśnie stamtąd mainstreamowi artyści czerpią pomysły do swoich produkcji. Kaddisfly jest jedną z tych mało znanych kapelek, choć po ukazaniu się tego albumu coś tam się u nich ruszyło i pozmieniało, pojechali w trasę, nagrali klip no i co najważniejsze ich muzyka w końcu została doceniona. Set Sail the Prairie to ich najświeższa pozycja, album jest koncepcyjnym tworem, podzielonym na utwory utrzymane w klimacie letnim (“Summer Solstice“) i zimowym (“Winter Solstice“), czy udało im się ukazać kalendarzowy klimat w postaci muzyki?
Czytaj dalej »

Sparta – Porcelain

Napisany 29 lut 2008 przez renegad | Napisane w alternative, hardcore, indie | Otagowane , , | 8 komentarzy »

renea
N
a rozpadzie genialnego At the Drive-In nie tylko dwójka z The Mars Volta (Rodriguez, Zavala) wyszła dobrze, otóż sekcja rytmiczna i drugi gitarzysta wspomnianego ATD-I postanowiła założyć swój własny band – Sparta.

Czytaj dalej »