
Melodie, emocje, eksperymentalność – wśród tych trzech słów czai się klucz do mojego muzycznego dumania na ten tydzień. Przeważnie w recenzjach starałem się zwracać uwagę na zespoły/artystów potencjalnie trafiających w bliżej nieokreślone spektrum słuchaczy. Ale to była tylko recenzja, tylko jeden artysta i album, dziś jak widać zadanie mam ułatwione.
Czytaj dalej »

W tym tygodniu raczej lekko i przyjemnie, fani ciężkich brzmień będą zawiedzeni, ale co ja poradzę, że coraz rzadziej mam ochotę po takowe sięgać? Rozpoczął się marzec, śniegi już prawie stopniały, poczuliśmy już początki wiosny – okres radości, nadziei bla, bla, bla… Cieszę się z marca jak głupi, bo chyba pierwszy raz w życiu tak czekałem na cieplejsze dni i ładniejszą pogodę. Mimo wszystko jest jeszcze trochę sennie, nadal wcześnie robi się ciemno, pogoda jest jakby jesienna. Takie też są moje dzisiejsze rekomendacje.
Czytaj dalej »

Myślałem jakiś czas nad tym, co by tu Wam polecić na ten tydzień, wypisałem sobie kilka typów… Co z tego wyszło, całkiem nieświadomie zresztą? Sto procent polskich dóbr kulturalnych. Żurek, żubr, Żubrówka, Małysz, Chopin, Behemoth. Litery ą, ę, ó, ź, dź, dż, ż. Po prostu coś w stylu słów mojego imiennika, Mikołaja Reja – ‘Polacy nie gęsi…’. A jeszcze kilka dni temu marudziliśmy ze znajomą, że ostatnio mało rodzimej muzyki słuchamy…
Czytaj dalej »

Ostatnio brakuje mi witamin. Ale brakuje też cukrów, magnezu i innych życiodajnych substancji. Prowadzę z lekka destrukcyjny tryb życia. Gdyby Mołs* zdecydował się na stworzenie sekty, reklamowanej hasłem „Mam wyjebane na 100%”, byłbym jego prawą ręką. Ba! Może nawet zrobiłbym jakąś konkurencyjną akcje. Czytaj dalej »

To już dzisiaj. Walka dobra ze złem, czyli dyskusje przeciwników ze zwolennikami, lub na odwrót – zwolenników z przeciwnikami. Nie oszukujmy się, takich emocji nie wywołują nawet święta Bożego Narodzenia i, jak co roku, ‘ich sztuczny klimat, sztuczne uśmiechy, durne tradycje, niepotrzebne wydatki’. Ale barszcz z uszkami by się zjadło, nie? Dajmy walentynkom żyć, a to, że mamy je w czterech literach i generalnie obsysają… Doceńmy przynajmniej ich moc oddziaływania – samoistnie przeniosły poniedziałek na niedzielę, przez co już dzisiaj możecie przeczytać co tygodniową rekomendację. Oczywiście będzie słodko, ckliwie i full of love mimo, że piosenki o miłości mogą ci nie wyjść na zdrowie.
Czytaj dalej »

W tym tygodniu przygotowałem dla Was cztery pozycje płytowe. Filmów ani książek nie będzie z racji tego, że moje rozeznanie w kinematografii jest zbyt słabe by się nim chełpić w ramach tej skromnego cyklu rekomendacji, a w kwestii literatury ostatnimi czasy ciężko mi znaleźć ochotę na spędzenie chwili z dobrą książką. Tak czy inaczej, w tym tygodniu będzie dość różnorodnie. Pójdziemy na prawdziwie gotycką imprezę, potem spędzimy miły wieczór w rytmie jazzującego hip-hopu by za chwilę znaleźć się w Stanach Zjednoczonych na alt-rockowym koncercie. A na deser, z kolei, nietypowa lekcja historii od naszych zachodnich sąsiadów. Zaczynamy.
Czytaj dalej »

Garść przemyśleń na temat czegoś, czym żyje wielu młodych ludzi nad Wisłą i nie tylko. W grupie fanów muzyki zawsze znajdzie się kilku hardkorowców, nieświadomych dalszych konsekwencji desperatów, którzy nie mają co robić z pieniędzmi rodziców, ale mają za to marzenia ukierunkowane na konkretny target. Akurat tak się trafiło, że jednym z tych pomyleńców jestem ja. Felieton o graniu tak zwanym amatorskim…
Czytaj dalej »

Powracamy do pomysłu coponiedziałkowych rekomendacji. Starych “odcinków” postanowiliśmy nie umieszczać ponownie na Winylu. W tym tygodniu coś na imprezę, coś by pokonać chłód, coś by dopełnić obrazu za oknem i coś do kontemplacji na długi zimowy wieczór. Enjoy.
Czytaj dalej »

Jako, że redaktorów jest wielu, a z Internetem obchodzę się na zasadzie „żerowania”, to zero własnej inwencji w rozwijanie się na bekgrandzie tego molocha, przyczynia się do takich właśnie pomysłów. Otóż mocno musimy teraz kminić co opublikować na blogu żeby nie stracić swojej szansy – częstotliwość publikacji naszych artykułów. Czytaj dalej »

Jak mogliście zauważyć, Winyl bierze udział w konkursie na Blog Roku 2009 w kategorii Kultura! Zachęcamy wszystkich czytelników do głosowania. Wystarczy wysłać SMSa o treści E00130 pod numer 7144. Koszt takiego SMSa to 1,22zł, a całość dochodu zostaje przeznaczona na leczenie niepełnosprawnych dzieci – także pomagacie nie tylko nam, ale (przede wszystkim) potrzebującym. Pamiętajcie, że możecie wysłać tylko jednego SMSa z danego numeru! Liczymy na Was (oraz waszych znajomych
)!