

Panowie z Mastodon przygotowują się do kolejnego natarcia z kolejnym albumem. Na razie nas raczą jedynie odrzutami z poprzednich sesji nagraniowych i zdawkowymi informacjami (ponoć ma być death metalowy nakurw i odniesienia do tradycyjnego rocka, się zobaczy). Pewnie jeszcze sobie poczekamy na jakieś dźwięki ze studia, więc powspominajmy. Cofnijmy się w czasie do dni, kiedy jeszcze nie było „Leviathana” ani nawet „Remission”, do dni sprzed pamiętnego koncertu High on Fire, na którym Kelliher i Dailor spotkali Hindsa i Sandersa. Witamy roku pańskim 1996. Zespół Lethargy wydaje właśnie swój debiutancki i jedyny album „It’s Hard to Write with a Little Hand”.
Czytaj dalej »


Rok 2009 zdecydowanie rozpieszcza, ja tak mówię. W kwestiach ciężkiego grania tym bardziej, ile to już dobrych krążków tu i tam się pojawiło, a jeszcze przecież Slayer wielkimi krokami nadciąga, no i Converge – na nich pewnie wielu czekało z utęsknieniem. Ja osobiście nie bardzo, tym bardziej mój zachwyt nad zawartością Axe To Fall jest większy. Dookoła wychwalane pod niebiosa Jane Doe za pierwszym razem mnie wręcz odrzuciło, epicki hardcore z charakterystycznym nieludzkim wokalem (no demon to przecie) przestraszyło mnie ciężarem i chaosem – ja raczej do pogodnych osób się zaliczam.
Czytaj dalej »


Zanim sięgnąłem po najnowsze dziecko The Dillinger Escape Plan, nie znałem ich wcześniejszych dokonań. Czytając bardzo pochlebne recenzje o zakręconej muzyce na wysokim poziomie skusiłem się na to wydawnictwo, mimo, że nie oczekiwałem zbyt wiele. Hardcore, czy raczej mathcore to nie są moje klimaty. Dlatego bardzo sceptycznie podchodziłem do tej płyty. Na szczęście myliłem się.
Czytaj dalej »