
Alcest, a raczej jego ostatnia płyta Souvenirs D’un Autre Monde, słynie z tego, że jest ona uwielbiana zwykle przez metalowców, którzy postanowili posłuchać shoegaze. No bo metalowiec to zrobił, no nie? To trzeba.
Czytaj dalej »


Drodzy Polacy! Żołnierze, cywile, piekarze, lekarze, strażacy, policjanci, sprzedawcy, ojcowie, wasze żony i dzieci, politycy, sportowcy, dziennikarze, naukowcy, biznesmeni, górnicy i wszyscy ci, których pominąłem, a są obywatelami tego kraju – zwracam się do was jako głowa państwa, ale również jako jeden z was, Polak. Niestety przyszło nam żyć w czasach, gdzie ponownie odżyły dawne konflikty, ponownie na skalę światową, ale to, co wtedy nasi dziadkowie, pradziadkowie przeżyli jest niczym w porównaniu z tym, co przeżywamy teraz, a trzeba zaznaczyć, że czas szykować się na najgorsze. Apeluję do was, Polacy, udzielcie schronienia każdemu, kto takowego nie posiada, przede wszystkim dzieciom, które mają szansę w przyszłości naprawić nasze błędy. Mamy mało czasu. Niech Bóg ma nas w swojej opiece…
Czytaj dalej »
Napisany 30 sie 2009 przez Jakub Szwedo | Napisane w doom metal, metal, post-metal, post-rock, rock, sludge | Otagowane doom metal, metal, post-metal, post-rock, relacja, rock, sludge | Brak komentarzy »


Dalsza część moich przygód z nowym polskim festiwalem. Niedziela. Ostatni, najbardziej oczekiwany dzień Asymmetry oraz największa gwiazda – Minsk. Cały dzień czułem w kościach, że będzie grubo.
Czytaj dalej »
Przed Wami, drodzy czytelnicy, recenzja drugiego ze zwycięzców Naboru. Gromkie brawa dla Iskandiara!

Amerykański zespół z Massachusetts, powstał w 2003, lecz zaczął istnieć w mediach w roku 2005. Opinie o nich są przeróżne. Jedni uważają, że reprezentują on scenę nudnego postrocka, inni z kolei – w tym ja – że są świetni. I chyba jednak nie mogą byś tacy źli, skoro na samym początku kariery, w rzeczonym 2005 supportowali samych Mono (japoński zespół postrockowy, ich utwór “Mere Your Pathetique Light” osobiście uważam za najlepszy kawałek minimalistyczny). Jak dotąd wydali jeden album, “The Four Trees” – ale za to jaki! Cała płyta, od pierwszego do ostatniego utworu utrzymana w tych samych klimatach, tak naprawdę wszystkie 11 pozycji łączy się w całość, dając jeden ponad godzinny utwór.
Czytaj dalej »


Jak głosił wieszcz: „Chyba lepiej powiedzieć: szkoda, że już nie grają, bo fajny zespół był, niż: kiedyś lepiej grali, ostatnio z każdą płytą coraz gorzej”. Świetnym przykładem do pierwszej części tego cytatu może być zespół Clann Zú. Gdy pierwszy raz usłyszałem ich debiutancki album pomyślałem: „I to jest ich debiut! Ciekawe czy się rozwinęli”. Zawód był, gdy dowiedziałem się, że grupa już nie tworzy. Pozostaje tylko po raz kolejny odpalić ich pierwszy album.
Czytaj dalej »
Panowie z Sigur Rós przejęli na jeden dzień cały serwis YouTube. Mając taką “moc”, udostępnili cały swój film, niedawno wydany na DVD, zupełnie za darmo! Trwa aż 97 minut, są w nim wypowiedzi członków zespołu, przepiękne krajobrazy Islandii no i oczywiście ich koncerty, zarejestrowane w rodzimym kraju. Polecam!


“Takk…” znaczy po islandzku “Dziękuję…”. Taki tytuł nosi czwarty długogrający album formacji Sigur Rós. Panowie z tego pięknego kraju postanowili znowu spłodzić piękny krążek, pełen emocji, klimatu i przepięknych melodii. Czy udało im się? Czy na końcu tego tekstu mogę napisać “dziękuję”?
Czytaj dalej »