• Witaj!

    Witamy na Winylu, czyli blogu, na którym grupka znajomych udaje, że zna się na muzyce ;-) Zapraszamy do czytania recenzji oraz innych, mamy nadzieję, ciekawych artykułów.

  • Jak oceniamy?

    10 – nieskazitelna
    9 – bliska ideału
    8 – świetna
    7 – bardzo dobra
    6 – powyżej przeciętnej
    5 – przeciętna
    4 – poniżej przeciętnej
    3 – znośna
    2 – słabiutka
    1 – okropna
  • Archiwum

  • Kategorie

  • Winyl w sieci

  • Tagi

  • Ostatnie komentarze

    • Ładowanie...
  • Meta

Nikołajewicz

Na Ufomammuta wybierałem się już drugi raz. Wcześniej udało mi się ich zobaczyć na pierwszej edycji Asymmetry Festival we Wrocławiu. Tym razem Włosi wystąpili w klubie Pod Minogą, w Poznaniu. Muzycy mieli okazje pochwalić się nowym materiałem, z tegorocznego Eve. Jak było?

aaaaa

Czytaj dalej »

Maj jak na razie nie rozpieszcza nas pogodą. Pochmurna, szara i deszczowo aura nie sprzyja dobremu samopoczuciu. Jednak nowy materiał Jacka White’a i grupki jego muzyków, wpasował się idealnie w takową aurę i zapewne nie jednemu osobnikowi umili ten deszczowy czas.

Czytaj dalej »

Love – Forever Changes

Napisany 9 lut 2010 przez | Napisane w folk, pop, psychedelic rock, rock | Otagowane , , , | 2 komentarzy »

Nook

1

Siedzę na wzgórzu.
Oglądam jak umierają ludzie.
Czuję się znacznie lepiej po drugiej stronie.
Załapie się na przejażdżkę.

Czytaj dalej »

redesdf
Better than Crack The Skye„  – heh, śmieszy nieco ta sztucznie stworzona konkurencja pomiędzy muzykami z Savannah a Mastodon. Pewnym jest, że Baroness inspirowali się kolegami po fachu, jednak ich brzmienie jest inne. „Red Album” namieszał, ale również z miejsca pojawiły się porównania do wspominanej kapeli, dlatego uważam, że „Blue Record” jest dla nich albumem przełomowym, takim żeby nieco uciszyć krytyków i pokazać, że grają po swojemu na własną, nie-Mastodonową modłę.

Czytaj dalej »

Wiedząc, że poprzedni a jednocześnie pierwszy artykuł z serii „Pod Igłą” spotkał się z dosyć dużym zainteresowaniem i pochlebnymi opiniami czytelników, postanowiłem (pewnie nie tylko ja) kontynuować tę formę pokazywania muzyki.

Czytaj dalej »

ress
Próbując zdefiniować co grają ci kolesie musiał bym użyć szufladek takich jak glam punk, neo-psychedelia czy progressive pop. Prawda, że chore?! No ale jakoś nazwać ich muzykę trzeba. Brazil to naprawdę ciekawe zjawisko na amerykańskiej scenie muzycznej, rzadko koncertują, nie udzielają wywiadów, sprawiają wrażenie muzyków którym nie zależy na gwiazdorstwie. Już ich debiut ukazywał bardzo interesującą pomysłową muzykę, aczkolwiek był to album bez tego czegoś co sprawia, że śmiało można nazywać zespół mianem „wielki”.

Czytaj dalej »