Na początku marca marzenia fanów Muse znad Wisły się spełniły – ich ulubiony zespół potwierdził koncert w Polsce. W obliczu braku innych interesujących mnie wykonawców nie pozostało nic innego, jak kupić bilet jednodniowy, zainstalować się w samochodzie i pewnej słonecznej soboty udać się do Krakowa.

Czytaj dalej »

Horizons, Anathema, Everything, A Simple Mistake, Paradigm Shift. Tych nazw było pewnie więcej, jednak tylko tyle spamiętałem. Według mnie wybrali w końcu możliwe najgorszą propozycje.

Czytaj dalej »

Nikołajewiczkimnowak

Niby nagrane na żywo, ale są overduby. Niby garażowe brzmienie, ale wydobywane z nowych Fenderów i dużych wzmacniaczy. Wszystko fajnie, tylko kto do cholery tagował to swego czasu na Rate Your Music jako „stoner rock”?

Czytaj dalej »

Dax Riggs – We Sing of Only Blood or Love

Napisany 24 maj 2010 przez MastaBanana | Napisane w blues, rock | Otagowane , , | 2 komentarzy »

Recenzja autorstwa Fifth Horsemana – użytkownika naszego forum.

Dax Riggs to muzyk znany głównie z Acid Bath, w którym udzielał się w latach 1991-1997, oraz z Agents of Oblivion, którego liderem był od 1997 do 2000r., w którym to roku wydali swoją pierwszą i ostatnią zarazem płytę. Na dość krótko po wydaniu debiutu Agents of Oblivion, zespół się rozpadł, a Riggs założył alternative/indie rockową grupę Deadboy and The Elephantmen.

Czytaj dalej »

Maj jak na razie nie rozpieszcza nas pogodą. Pochmurna, szara i deszczowo aura nie sprzyja dobremu samopoczuciu. Jednak nowy materiał Jacka White’a i grupki jego muzyków, wpasował się idealnie w takową aurę i zapewne nie jednemu osobnikowi umili ten deszczowy czas.

Czytaj dalej »

Nikołajewiczgreenvaughan

Francuskie eksperymentalne indie z tekstami po angielsku, wydające w jednym z polskich netlabeli. Brzmi jak rozciągający falset do ekstremum Matt Bellamy na dancefloorze.

Czytaj dalej »

Behavior – Pro100

Napisany 16 kwi 2010 przez Niszczuk | Napisane w rapcore, rock | Otagowane , | 4 komentarzy »

Nook

1Wstęp do tej recenzji nie będzie należał do miłych i przyjemnych, bo we wstępie muszę napisać słówko o niechlubnej polskiej podróbce South Parku, czyli o Włatcach Móch. Co by o serialu nie mówić, ma jeden niezaprzeczalny atut – muzyka w czołówce. Muzyka ta pobrzmiewa bardzo miło, fajne rytmy perkusji, miły basik i niezłe gitarki. Rodzi się pytanie: cóż to tak pięknie gra? Z tym zagadnieniem można poradzić sobie na dwa sposoby: przemęczyć się i obejrzeć cały odcinek Włatców (nazwa zespołu przewija się w napisach końcowych) lub poprosić o pomoc Wujka Google. Jakiej drogi byśmy nie obrali, dojdziemy w końcu do tego, że muzyczka w czołówce to zasługa polskiego zespołu Behavior.

Czytaj dalej »

To, że Jesienni Poeci to ekipa, której poczynania śledzę bardzo uważnie, wiadomo nie od dziś. Twilight Theater to ich czwarta płyta. Moje oczekiwania po Revolution Roulette były duże. Zwłaszcza, że był to jakiś skok naprzód względem Signs of Life i Carnival of Rust. Utwory w większości bardzo energiczne, wypełnione niebanalnymi melodiami. Spodziewałem się, ze Finowie dalej będą eksplorować te bardziej energetyczne rejony rocka. I co z tego wyszło?  Panie i panowie, dziewczęta i chłopcy. Spektakl w „Teatrze o Zmierzchu” czas zacząć.

Czytaj dalej »

Love – Forever Changes

Napisany 9 lut 2010 przez Jakub Szwedo | Napisane w folk, pop, psychedelic rock, rock | Otagowane , , , | 2 komentarzy »

Nook

1

Siedzę na wzgórzu.
Oglądam jak umierają ludzie.
Czuję się znacznie lepiej po drugiej stronie.
Załapie się na przejażdżkę.

Czytaj dalej »

Closterkeller – Aurum

Napisany 20 sty 2010 przez Nook | Napisane w gothic, rock | Otagowane | 2 komentarzy »

Jestem strasznie sentymentalnym człowiekiem. I gdyby zmierzyć mój sentyment do grupy Closterkeller, ten byłby… no, duży. A nawet bardzo duży. Natomiast uwielbienie dla dowodzonej przez Anję Orthodox ekipy, jest chyba jeszcze większe. Po wydanym w 2003 roku, mocno elektronicznym i mrocznym „Nero” każdy fan grupy był ciekawy, jaki kierunek obierze zespół. Po tym jak Anja obwieściła, że motywem przewodnim nowej płyty będzie „piękno”, pomyślałem w pierwszej chwili, iż będzie to album na wskroś optymistyczny. Nie wiem, na ile, i czy w ogóle, odosobniony byłem w tym przekonaniu, ale Anja i ekipa zrobili mi tym krążkiem niezłego psikusa.

Czytaj dalej »

Starsze notki »