
Za oknem typowo listopadowa pogoda: zimno, wiatr, deszcz, zero słońca, a ja zamiast się dostosować do aury i zapuścić jakieś „smęty” w postaci Opeth czy innej Anathemy katuję się stonerową jazdą w postaci Doomriders i ich albumem „Black Thunder”. A może tego właśnie mi potrzeba? Niesamowitej dawki energii, zamiast dobijania się depresyjnymi melodiami? Czytaj dalej »
Napisany 30 sie 2009 przez Jakub Szwedo | Napisane w doom metal, metal, post-metal, post-rock, rock, sludge | Otagowane doom metal, metal, post-metal, post-rock, relacja, rock, sludge | Brak komentarzy »


Dalsza część moich przygód z nowym polskim festiwalem. Niedziela. Ostatni, najbardziej oczekiwany dzień Asymmetry oraz największa gwiazda – Minsk. Cały dzień czułem w kościach, że będzie grubo.
Czytaj dalej »


Asymmetry Festival to zdarzenie jakiego w naszym kraju bardzo brakowało. Pojedyncze koncerty takich gwiazd neurotycznego grania jak Isis czy Cult of Luna w Firleju czy Neurosis w Wawie pokazały, że w Polsce taka muzyka ma swoje grono fanów (co prawda nadal niszowe, ale jednak). Naprzeciw wymaganiom wyszedł wrocławski, wspomniany wcześniej Firlej.
Czytaj dalej »


„Zdrastwuj Sascha! Dawaj no spiryt! Maroz na dworie jak cholera, konieczna się dogrzać. Naliwaj do pełna. Budiem siewodnia pilim, gariwalim, śpiewali, płakalim i jesio raz pilim do białego rana! Oj maroz na dworie i maroz w sercu. Naliwaj na drugą nogę! Na lepszy humor!”
Czytaj dalej »


- Dzień dobry.
- Witam pana. W czym mogę służyć?
- Rozglądam się za nowym autem…
- A to dobrze pan trafił: witam w komisie samochodowym. Jakiego dokładnie wozu pan potrzebuje?
- W miarę nowego. Nie lubię się użerać ze skorodowanymi starociami. Taki roczny by mi w zupełności wystarczył. Ma mieć mocny silnik i zawieszenie. Wie pan, taka typowo męska bryka, co dużo pali i przez największe bagno się przedostanie.
- Rozumiem. Proponuję by się pan przyjrzał temu oto modelowi „Death is this Communion” marki High on Fire.
Czytaj dalej »


Czwartek. Dlaczego czwartek? Gorszej daty na koncert wybrać nie mogli (zwłaszcza, że następnego dnia miałem zakończenie roku szkolnego). Ale pojechałem. Nie mogłem przegapić występu Cult of Luna, w stosunkowo niedalekiej odległości od mojego miasta. Koncert odbywał się w klubie Firlej.
Czytaj dalej »


Isis idzie w coraz lżejsze klimaty, nie zdziwiłbym się gdyby Cult of Luna także obrało taki kierunek. Zresztą po płycie Somewhere Along The Highway można było się spodziewać że tak właśnie nastąpi.
Czytaj dalej »

I sis gra pięknie. Tak to najkrócej można opisać. Ciężkie, wolne, metalowe gitary razem ze świetną perkusją i ostrym wokalem tworzą niesamowitą atmosferę, ludzie to dostrzegli, zwłaszcza po udanej, poprzedniej płycie. Na następcy Oceanic postanowili pójść jeszcze dalej, w stronę post-metalu, szerzej rozwinąć skrzydła. Pytanie, czy się da? Da się!
Czytaj dalej »