• Witaj!

    Witamy na Winylu, czyli blogu, na którym grupka znajomych udaje, że zna się na muzyce ;-) Zapraszamy do czytania recenzji oraz innych, mamy nadzieję, ciekawych artykułów.

  • Jak oceniamy?

    10 – nieskazitelna
    9 – bliska ideału
    8 – świetna
    7 – bardzo dobra
    6 – powyżej przeciętnej
    5 – przeciętna
    4 – poniżej przeciętnej
    3 – znośna
    2 – słabiutka
    1 – okropna
  • Archiwum

  • Kategorie

  • Winyl w sieci

  • Tagi

  • Ostatnie komentarze

    • Ładowanie...
  • Meta

Graveyard – Hisingen Blues

Napisany 29 maj 2011 przez | Napisane w hard rock | Otagowane , | 2 komentarzy »

Pierwszy kwartał 2011 roku przyniósł nam trzy różne, dobre płyty, które łączy jedno: wszystkie mocno, bardzo mocno siedzą w staroszkolnym gitarowym graniu – choć na każdej z nich słychać inspirowanie się czym innym. Mamy oto dwie kapele ze stanów: okultystyczne, psychodeliczne, doomowo-hardrockowe Blood Ceremony, które najmocniej kojarzy się chyba z legendarnym Coven (choć bardziej ze względu na klimat, niż samą muzykę), bardzo sabbathowe Orchid – zespół nie kryje się z tym i nie wstydzi tego, że gra kubek w kubek jak Black Sabbath (kto nie kojarzy brzmienia gitar z „Sabbath Bloody Sabbath” i nie zdziwił się, nie słysząc w pierwszym utworze wokalu Ozzy’ego, ten kiep!); mamy też pochodzącą z Norwegii kapelę Graveyard i właśnie ostatnim wydawnictwem tego zespołu, noszącym nazwę „Hisingen Blues”, dziś się zajmę.

Czytaj dalej »

Dax Riggs – We Sing of Only Blood or Love

Napisany 24 maj 2010 przez | Napisane w blues, rock | Otagowane , , | 2 komentarzy »

Recenzja autorstwa Fifth Horsemana – użytkownika naszego forum.

Dax Riggs to muzyk znany głównie z Acid Bath, w którym udzielał się w latach 1991-1997, oraz z Agents of Oblivion, którego liderem był od 1997 do 2000r., w którym to roku wydali swoją pierwszą i ostatnią zarazem płytę. Na dość krótko po wydaniu debiutu Agents of Oblivion, zespół się rozpadł, a Riggs założył alternative/indie rockową grupę Deadboy and The Elephantmen.

Czytaj dalej »

Seasick Steve – Dog House Music

Napisany 13 kwi 2010 przez | Napisane w blues | Otagowane , | 2 komentarzy »

Mastasteve

Prawdziwy blues rodzi się z bólu, smutku i cierpienia – maksyma znana od zarania dziejów bluesa i jakże prawdziwa. Dobry bluesman musi wydobywać swą muzykę z samego dna swego serca. Musi w niej zawrzeć całe piętno swych doświadczeń, by jego blues był prawdziwie autentyczny i szczery. Bo chyba o to w tej muzyce chodzi.

Czytaj dalej »