Tak. Nie mogłem sobie odmówić przyjemności ponownego napisania czegoś ciekawego o najnowszym muzycznym dziełku Ayi i Mausera. Moim życzeniem, którego kończyło recenzję ich debiutanckiej płyty była chęć wysłuchania w końcu czegoś interesującego. Z takimi muzykami jacy wtedy nagrywali debiut, wiedziałem, że to jak najbardziej możliwe. Śledząc bacznie w internecie ich studyjne postępy w nagrywaniu następcy The End of Life, wiedziałem też że się nie pomyliłem.
Czytaj dalej »

Jestem strasznie sentymentalnym człowiekiem. I gdyby zmierzyć mój sentyment do grupy Closterkeller, ten byłby… no, duży. A nawet bardzo duży. Natomiast uwielbienie dla dowodzonej przez Anję Orthodox ekipy, jest chyba jeszcze większe. Po wydanym w 2003 roku, mocno elektronicznym i mrocznym „Nero” każdy fan grupy był ciekawy, jaki kierunek obierze zespół. Po tym jak Anja obwieściła, że motywem przewodnim nowej płyty będzie „piękno”, pomyślałem w pierwszej chwili, iż będzie to album na wskroś optymistyczny. Nie wiem, na ile, i czy w ogóle, odosobniony byłem w tym przekonaniu, ale Anja i ekipa zrobili mi tym krążkiem niezłego psikusa.
Czytaj dalej »


UnSun to twór, który zwrócił na siebie uwagę metalowej gawiedzi w Polsce i na świecie tuż po tym jak Mauser, do niedawna gitarzysta Vader, odszedł z dowodzonej przez Petera ekipy by w pełni poświęcić się kapeli, w której pierwsze skrzypce gra wokalistka o jakże sympatycznym pseudo Aya, prywatnie żona gitarzysty. Pierwszą reakcją fanbase’u Vader na to posunięcie mogło być tylko soczyste „O, kur…” Choć nie jestem wielkim miłośnikiem death metalu, moja reakcja była bardzo zbliżona. Żeby nie powiedzieć taka sama.
Czytaj dalej »