Converge – Axe To Fall

Napisany 19 paź 2009 przez renegad | Napisane w hardcore, mathcore, metal, metalcore | Otagowane , , , | 11 komentarzy »

redesdf
Rok 2009 zdecydowanie rozpieszcza, ja tak mówię. W kwestiach ciężkiego grania tym bardziej, ile to już dobrych krążków tu i tam się pojawiło, a jeszcze przecież Slayer wielkimi krokami nadciąga, no i Converge – na nich pewnie wielu czekało z utęsknieniem. Ja osobiście nie bardzo, tym bardziej mój zachwyt nad zawartością Axe To Fall jest większy. Dookoła wychwalane pod niebiosa Jane Doe za pierwszym razem mnie wręcz odrzuciło, epicki hardcore z charakterystycznym nieludzkim wokalem (no demon to przecie) przestraszyło mnie ciężarem i chaosem – ja raczej do pogodnych osób się zaliczam.

Czytaj dalej »

re

Rok 2000, rok rozkwitu muzyki nu-metalowej. W mediach królował pozer z czerwoną czapką na głowie, ostro jadący po kolorowych gwiazdkach show biznesu. W tym czasie gdzieś w El Paso, grupka hardcore’owców przesiąkniętych wpływami latino i dub wprowadza na rynek muzyczną bombę, swoistego konia trojańskiego który miał za zadanie zrównać z ziemią wszystkich medialnych fircyków i ich „maszynki do zarabiania dolarów”.

Czytaj dalej »

gad

volta

Muszę zacząć tak. To moja pierwsza relacja z koncertu umieszczana na Winylu oraz drugi koncert tego zespołu w Polsce, a pierwszy na którym miałem okazję być. Ostro jak na początek, musicie przyznać!
Czytaj dalej »

The Dillinger Escape Plan wydał czarno-biały teledysk do chyba ich najbardziej przebojowego utworu – “Black Bubblegum“. To już drugi singiel z ostatniej płyty. Nie będziemy się więcej rozpisywać, po prostu posłuchajcie.

YouTube Preview Image

The Fall Of Troy – Manipulator

Napisany 13 kwi 2008 przez renegad | Napisane w hardcore | Otagowane , , | 2 komentarzy »

Rasd

Muszę przyznać, że niesamowicie przyjemną sprawą jest patrzeć jak, człekowi z gitarą przyjemność sprawia jeżdżenie łapą po gryfie i nie ograniczanie się do gatunkowych standardów i schematów.

Czytaj dalej »

Mastaa
Żadnego innego zespołu nie poznałem w tak śmieszny sposób. Otóż gdy oglądałem jeden z odcinków „Włatców much” pani Higienistka trzymała w ręku opakowanie jakiegoś lekarstwa z charakterystycznym logo i napisem „BIOHAZARD”. Na pytanie któregoś z bohaterów serialu odpowiedziała, że jest to „nazwa zespołu metalowego”. Postanowiłem sprawdzić. I muszę wam powiedzieć, że jeśli miałbym pewność, że w taki sam sposób poznam jeszcze choćby jeden równie dobry zespół pewnie dalej oglądałbym tą kreskówkę.

Czytaj dalej »

Sparta – Porcelain

Napisany 29 lut 2008 przez renegad | Napisane w alternative, hardcore, indie | Otagowane , , | 8 komentarzy »

renea
N
a rozpadzie genialnego At the Drive-In nie tylko dwójka z The Mars Volta (Rodriguez, Zavala) wyszła dobrze, otóż sekcja rytmiczna i drugi gitarzysta wspomnianego ATD-I postanowiła założyć swój własny band – Sparta.

Czytaj dalej »

l
e Zespół ten poznałem na pewnym forum, co mnie zaciekawiło to to, że udostępnił on swój album w internecie, nie prosząc o pieniądze. Można go pobrać z internetu, ale także (uwaga!) poprosić o niego w mailu, podając adres, a panowie z The Pax Cecilia przyślą nam go całkowicie za darmo (adres do strony to http://paxcecilia.com/)! Wszystko to w eleganckim, kartonowym pudełeczku, dostajemy również plakat, podziękowania i inne pierdy ;) Nie wiem, skąd oni mają na to wszystko kasę, ale pomysł świetny.

Czytaj dalej »

revolta
Dlaczego recenzuję akurat ten album? Dlatego, że “goliacik” wywołał najwięcej kontrowersji wśród fanów zespołu, zapewne mało kto spodziewał się takiego (odważę się użyć słowa) rozwoju muzyki The Mars Volta. Otóż “Goliat” to płyta na której Cedricowi, Omarowi i długiemu wianuszkowi innych muzyków zachciało się ujarzmić hałas.

Czytaj dalej »

LIre Works
Zanim sięgnąłem po najnowsze dziecko The Dillinger Escape Plan, nie znałem ich wcześniejszych dokonań. Czytając bardzo pochlebne recenzje o zakręconej muzyce na wysokim poziomie skusiłem się na to wydawnictwo, mimo, że nie oczekiwałem zbyt wiele. Hardcore, czy raczej mathcore to nie są moje klimaty. Dlatego bardzo sceptycznie podchodziłem do tej płyty. Na szczęście myliłem się.

Czytaj dalej »