
Kat to zespół, którego specjalnie nie trzeba przedstawiać fanom metalu w naszym kraju. Mnóstwo klasyków na koncie, charakterystyczne brzmienie no i „kontrowersje”, które zwykle towarzyszyły (i towarzyszą chyba po dziś dzień) tekstom wyśpiewywanym przez frontmana grupy – Romana Kostrzewskiego. Na płytę z wyżej wymienionym jegomościem na wokalu trzeba było czekać aż 14 lat. Czy warto było? Zapraszam do lektury.
Czytaj dalej »
Napisany 18 wrz 2010 przez Jakub Szwedo | Napisane w doom metal, metal, post-metal, psychedelic rock, sludge, stoner | Otagowane doom metal, metal, post-metal, psychedelic rock, relacja, sludge, stoner metal | 4 komentarzy »

Na Ufomammuta wybierałem się już drugi raz. Wcześniej udało mi się ich zobaczyć na pierwszej edycji Asymmetry Festival we Wrocławiu. Tym razem Włosi wystąpili w klubie Pod Minogą, w Poznaniu. Muzycy mieli okazje pochwalić się nowym materiałem, z tegorocznego Eve. Jak było?

Czytaj dalej »


Albumy zawierające same covery, zawsze wzbudzają – z braku lepszego słowa nazwijmy to w ten sposób – kontrowersje oraz powodują rozmaite dyskusje, na przykład: „Czy cover powinien brzmieć kubek w kubek jak oryginał, czy wykonawca powinien dopasować go do swojego stylu?”. Tak było i przy okazji nowego albumu Acid Drinkers Fishdick Zwei – The Dick is Rising Again, swoistej kontynuacji wydanego 16 lat wcześniej Fishdicka.
Przykładowy temat dyskusji, zawarty we wstępie, nie pojawił się tutaj bynajmniej przypadkiem. Dlaczego? Spieszę z wyjaśnieniami.
Czytaj dalej »


- Jako że ostatnio ukazał się najnowszy teledysk grupy Deftones nadarza się idealna okazja by w dzisiejszym odcinku programu „Hity i Shity 2010″ przypomnieć ich najnowszy album pt. Diamond Eyes.
- Cztery lata upłynęły od czasu, gdy sesja nagraniowa przepełniona rozpaczą, cierpieniem, łzami i urwanymi głowami została zwieńczona wydaniem Saturday Night Wrist. Zespół zapowiadał, iż tym razem nastroje w Deftones są znakomite, oni sami cieszą się jak nigdy na samą myśl o ponownym, wspólnym odwiedzeniu studia nagraniowego. Tymczasem, jak to w życiu, dobre tragedii początki: po piątce z odpowiedzi ustnej, nauczycielka oddała kartkówki i basista zespołu, Chi Cheng, uległ wypadkowi samochodowemu, zapadł w śpiączkę, a przyszłość zespołu stanęła pod znakiem zapytania.
- Co ciekawe grupa nie zdecydowała się na wydanie ukończonego już albumu, a nagranego jeszcze z Chi w składzie, pt. Eros. Wybrali trudniejszą drogę, zebrali się do kupy i uzupełniając skład o basistę imieniem Sergio Vega stworzyli od podstaw kolejne dzieło – Diamond Eyes.
Czytaj dalej »
Stało się. Wydarzenie, o którym wielu marzyło, ale nikt nie sądził, że kiedyś będzie miało miejsce, i to w kraju tak – wydawałoby się – zapomnianym przez resztę świata, jak Polska. A jednak. To na naszej ziemi Wielka Czwórka Thrash Metalu, w ramach festiwalu Sonisphere, po raz pierwszy w historii zagrała na jednej scenie. I ja tam byłem!

Czytaj dalej »


Drodzy słuchacze, oddani fani. Czas na zmiany! Koniec z tribalowymi motywami. Koniec z nowoczesnym i świeżym podejściem do metalu. Nigdy więcej klasycznych zagrywek Rizzo. Zapomnijcie o jakichkolwiek urozmaiceniach! Od dzisiaj tylko ostry nakurw! Wracamy do czasów „Rządów we Krwi”! Niepotrzebnemu kombinowaniu mówimy stanowcze nie. Portugalski język, berimbau – nigdy więcej. Liczy się tylko ostra jazda bez trzymanki. Obiecujemy Wam superciężkie i superszybkie połączenie muzyki klasyków thrashu i hardcore punka. Chcecie prawdziwego thrashu od Maxa Cavalery? Chcecie prawdziwego pierdolnięcia? Wybierzcie Soulfly! Wybierzecie Omen!!! Lista wyborcza nr 7.

Czytaj dalej »

„Konfrontacja” to zupełnie nowy cykl artykułów, który od dziś, z różną częstotliwością będzie się pojawiać na Winylu. Konfrontować będą się tutaj krążki zespołów, które zwykle mają coś ze sobą wspólnego. Skład, gatunek, rodowód czy też inne, nie do końca widoczne na pierwszy rzut oka rzeczy. Na pierwszy ogień, drodzy Czytelnicy, starcie dwóch metalowych ekip, których dzieli wspólna muzyczna przeszłość.

Czytaj dalej »

Przedstawiamy Wam całkiem nowy cykl, który począwszy od dziś, będzie się nieregularnie pojawiał na Winylu. Nie będzie to nic innego, jak wywiady. Na pierwszy ogień postanowiliśmy mierzyć bardzo wysoko, i mimo żmudnego oczekiwania, straconej nadziei, obrażania się, wyrywania sobie włosów… w końcu doczekaliśmy się. Szwedzki gigant post-metalu, Cult of Luna, odpowiedział na zestaw pytań przygotowanych przez Maste, Nooka i Jakuba Szwedo. Właściwie to odpowiadała 1/8 zespołu, Johannes Persson, gitarzysta i wokalista.
Czytaj dalej »


- Czujesz to? Czujesz to?!
- Co takiego?
- Napalm, synu. Nic innego na świecie tak nie pachnie. Kocham zapach napalmu o poranku. Kiedyś bombardowaliśmy wzgórze przez 12 godzin. Później poszedłem na tą górę. Nie znaleźliśmy tam ani jednego śmierdzącego cielska. Ale ten zapach, rozumiesz, ten zapach benzyny roztaczał się po całym wzgórzu. Pachniało jak… zwycięstwo…
Czytaj dalej »
Napisany 19 gru 2009 przez renegad | Napisane w drum'n'bass, experimental, funk, hip-hop, jazz, metal | Otagowane drum'n'bass, experimental, funk, hip-hop, jazz, metal | 4 komentarzy »

“Jazz is weird” takimi słowami Alex Lifeson, gitarzysta zespołu Rush rozpoczął swoją improwizację gitarową podczas festiwalu Rock In Rio w utworze „La Villa Strangiato” i choć mówił to w żartach, to jednak sporo jest w tym racji. Jazz sam w sobie to muzyka często nieco szalona, spontaniczna, pełna instrumentalnej „duchoty” i nierzadko, ciężka do ogarnięcia za pierwszym odsłuchem. Dlatego zabierając się za jazz trzeba być ostrożnym, teoria na nic się zdaje, bo o tych 4 literkach ciężko się pisze, a przelanie na papier ogromu i przepychu niektórych albumów jazzowych pochłonęło by sporej wielkości las
. Jako, że jestem typem który nie lubi stagnacji w muzyce, to przepadam za wszelakimi mariażami stylistycznymi, a jazz w takowych mariażach idealnie się sprawdza i często tworzy „nową jakość”. O tej mojej subiektywnej „nowej jakości” troszkę tu nabazgram
Czytaj dalej »