
Na początku wielkie przepraszam za zeszły rok w którym nie bardzo udało mi się wyrobić z podsumowaniem za rok 2008. Teraz się udało, wszystko napisane, dopięte itp. O liście mogę powiedzieć, że jest dość eklektyczna. Nie szukałem nowych brzmień czy kapel, a wręcz odwrotnie. To one mnie poznajdywały. Takie pójście z prądem. Ale dosyć gadania (w tym miejscu powinien pojawić się jakiś zajebisty dżingiel z chórem pań śpiewających „Liiiiiiiiista przebojóóóóóów!!!”, ale budżet poszedł na coś innego.). Lecim, chłopczyku i dziewczynko. Przed przeczytaniem koniecznie skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Czytaj dalej »

Rok 2009 pod względem muzycznym był rokiem średnim. Lepiej wspominam rocznik 2008, a do wspaniałego 2007 w ogóle nie ma startu. Niemniej problemów ze skomponowaniem tej listy miałem więcej niż w roku ubiegłym, z tej prostej przyczyny, że kilka albumów prezentowało zbliżony poziom. Tak więc poniższy ranking nie jest chłodną kalkulacją plusów i minusów poszczególnych płyt, lecz bardziej chwilowym kaprysem. Za pięć minut pewnie będę miał ochotę coś w nim zmienić. Tak więc lecimy.
Czytaj dalej »

Szybko ten rok zleciał. Pamiętam jeszcze jak pisałem podsumowanie 2008 roku, które niestety zniknęło gdzieś w sidłach internetu. Jak oceniam minione 365 dni? A no, nie było źle. Zdarzyło się parę ciekawych płyciw, Polska kwitła w koncertach, trochę zespołów z naszego kraju wypłynęło na szerokie wody – nie jest źle. Mam nadzieję, że w 2010 będzie jeszcze lepiej. Jeżeli chodzi o oceniane płyty, to jak zwykle nie zdążyłem posłuchać wszystkich z 2009, których bym chciał. Ale myślę, że te najważniejsze (dla mnie) albumy trafiły do mych uszu i możecie zobaczyć ich listę poniżej. Od razu zastrzegam, że 3-4 najwyższe miejsca są raczej umowne i bez większych oporów mógłbym je przestawić.
Czytaj dalej »