Napisany 18 wrz 2010 przez Jakub Szwedo | Napisane w doom metal, metal, post-metal, psychedelic rock, sludge, stoner | Otagowane doom metal, metal, post-metal, psychedelic rock, relacja, sludge, stoner metal | 4 komentarzy »

Na Ufomammuta wybierałem się już drugi raz. Wcześniej udało mi się ich zobaczyć na pierwszej edycji Asymmetry Festival we Wrocławiu. Tym razem Włosi wystąpili w klubie Pod Minogą, w Poznaniu. Muzycy mieli okazje pochwalić się nowym materiałem, z tegorocznego Eve. Jak było?

Czytaj dalej »
Napisany 31 sie 2010 przez renegad | Napisane w ambient, chillout, electronic, glitch, hip-hop, idm, minimal, techno, trip-hop | Otagowane ambient, chillout, electronic, glitch, hip-hop, idm, minimal, relacja, techno, trip-hop | 3 komentarzy »

Zakończenie muzycznego lata nastąpiło w Katowicach, mieście które zaskoczyło mnie swoją artystyczną otoczką.
Starania o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury idą im, śmiem twierdzić bardzo dobrze, co pokazuje m.in. ostatni weekend sierpnia. Spodek zajęty przez fanów gitarowego grania, a niedalekie Muzeum Śląskie przez malkontentów, ludzi wynudzonych ułożonym, nic nie wnoszącym do świata dźwięków „sileniem się”.

Czytaj dalej »

Na początku marca marzenia fanów Muse znad Wisły się spełniły – ich ulubiony zespół potwierdził koncert w Polsce. W obliczu braku innych interesujących mnie wykonawców nie pozostało nic innego, jak kupić bilet jednodniowy, zainstalować się w samochodzie i pewnej słonecznej soboty udać się do Krakowa.
Czytaj dalej »

Od czego tu zacząć? W zasadzie to mógłbym od tego, że decyzja o wyborze tego festiwalu spowodowana była nagłymi ruchami na mojej playliście – rezygnacja z Openera czy Coke
Live, na rzecz płockiej imprezy i wypełnionego szychami ambitnej elektroniki Tauron Nowa Muzyka zdaje się mieć sens.
Powiem tak: dotychczas kultura klubowa była przeze mnie dosyć skrupulatnie omijana, żeby nie powiedzieć, że miałem na nią wyjebane. Laptopowa muzyka w żaden sposób mnie nie kręciła, nie czułem chemii w stronę elektronicznych dźwięków, ale przyszedł dubstep i wywrócił wszystko do góry nogami.
Czytaj dalej »

Wyrzućmy stereotypy do kosza. Przystanek Woodstock to nie tylko impreza na której piwo leje się strumieniami, kurz wypełnia nozdrza, a wszędzie są dzikie kąpiele błotne, ale też miejsce gdzie spotkać może się prawnik na urlopie, z dawnym kumplem z liceum, który w odróżnieniu od niego, postanowił zostać anarchistycznym punkiem.
Czytaj dalej »
Stało się. Wydarzenie, o którym wielu marzyło, ale nikt nie sądził, że kiedyś będzie miało miejsce, i to w kraju tak – wydawałoby się – zapomnianym przez resztę świata, jak Polska. A jednak. To na naszej ziemi Wielka Czwórka Thrash Metalu, w ramach festiwalu Sonisphere, po raz pierwszy w historii zagrała na jednej scenie. I ja tam byłem!

Czytaj dalej »
Mały spontan. O festiwalu dowiedziałem się jakiś tydzień przed rozpoczęciem, i niewiele przed jego rozpoczęciem zdecydowałem się na wyjazd. Miałem więc mało czasu, by zapoznać się z muzyką jaką oferowała nam trzecia już edycja Ethno Portu. Jechałem więc w ciemno, pobieżnie tylko zaznajomiony może ze dwoma zespołami.

Czytaj dalej »


The Prodigy – kapela która łoi ostro już ponad 20 lat i ani trochę nie zwalnia. Choć lata lecą, technika idzie do przodu, rave zdążył dokooptować sobie przedrostek „nu”, a zamiast podartych łachmanów, na dupę częściej zakłada się obcisłe portki, to ci panowie jakimś cudem się w tym wszystkim odnajdują. Kultura klubowa jak żadna inna absorbuje i wprowadza różne wolty stylistyczne (nie tylko muzyczne) idące z duchem czasów i tak też jest z The Prodigy w nowej dekadzie.
Czytaj dalej »
Napisany 30 sie 2009 przez Jakub Szwedo | Napisane w doom metal, metal, post-metal, post-rock, rock, sludge | Otagowane doom metal, metal, post-metal, post-rock, relacja, rock, sludge | Brak komentarzy »


Dalsza część moich przygód z nowym polskim festiwalem. Niedziela. Ostatni, najbardziej oczekiwany dzień Asymmetry oraz największa gwiazda – Minsk. Cały dzień czułem w kościach, że będzie grubo.
Czytaj dalej »


Asymmetry Festival to zdarzenie jakiego w naszym kraju bardzo brakowało. Pojedyncze koncerty takich gwiazd neurotycznego grania jak Isis czy Cult of Luna w Firleju czy Neurosis w Wawie pokazały, że w Polsce taka muzyka ma swoje grono fanów (co prawda nadal niszowe, ale jednak). Naprzeciw wymaganiom wyszedł wrocławski, wspomniany wcześniej Firlej.
Czytaj dalej »