Horizons, Anathema, Everything, A Simple Mistake, Paradigm Shift. Tych nazw było pewnie więcej, jednak tylko tyle spamiętałem. Według mnie wybrali w końcu możliwe najgorszą propozycje.

Czytaj dalej »

Nikołajewiczkimnowak

Niby nagrane na żywo, ale są overduby. Niby garażowe brzmienie, ale wydobywane z nowych Fenderów i dużych wzmacniaczy. Wszystko fajnie, tylko kto do cholery tagował to swego czasu na Rate Your Music jako „stoner rock”?

Czytaj dalej »

Dax Riggs – We Sing of Only Blood or Love

Napisany 24 maj 2010 przez MastaBanana | Napisane w blues, rock | Otagowane , , | 2 komentarzy »

Recenzja autorstwa Fifth Horsemana – użytkownika naszego forum.

Dax Riggs to muzyk znany głównie z Acid Bath, w którym udzielał się w latach 1991-1997, oraz z Agents of Oblivion, którego liderem był od 1997 do 2000r., w którym to roku wydali swoją pierwszą i ostatnią zarazem płytę. Na dość krótko po wydaniu debiutu Agents of Oblivion, zespół się rozpadł, a Riggs założył alternative/indie rockową grupę Deadboy and The Elephantmen.

Czytaj dalej »

Maj jak na razie nie rozpieszcza nas pogodą. Pochmurna, szara i deszczowo aura nie sprzyja dobremu samopoczuciu. Jednak nowy materiał Jacka White’a i grupki jego muzyków, wpasował się idealnie w takową aurę i zapewne nie jednemu osobnikowi umili ten deszczowy czas.

Czytaj dalej »

Nikołajewiczgreenvaughan

Francuskie eksperymentalne indie z tekstami po angielsku, wydające w jednym z polskich netlabeli. Brzmi jak rozciągający falset do ekstremum Matt Bellamy na dancefloorze.

Czytaj dalej »

Behavior – Pro100

Napisany 16 kwi 2010 przez Niszczuk | Napisane w rapcore, rock | Otagowane , | 4 komentarzy »

Nook

1Wstęp do tej recenzji nie będzie należał do miłych i przyjemnych, bo we wstępie muszę napisać słówko o niechlubnej polskiej podróbce South Parku, czyli o Włatcach Móch. Co by o serialu nie mówić, ma jeden niezaprzeczalny atut – muzyka w czołówce. Muzyka ta pobrzmiewa bardzo miło, fajne rytmy perkusji, miły basik i niezłe gitarki. Rodzi się pytanie: cóż to tak pięknie gra? Z tym zagadnieniem można poradzić sobie na dwa sposoby: przemęczyć się i obejrzeć cały odcinek Włatców (nazwa zespołu przewija się w napisach końcowych) lub poprosić o pomoc Wujka Google. Jakiej drogi byśmy nie obrali, dojdziemy w końcu do tego, że muzyczka w czołówce to zasługa polskiego zespołu Behavior.

Czytaj dalej »

To, że Jesienni Poeci to ekipa, której poczynania śledzę bardzo uważnie, wiadomo nie od dziś. Twilight Theater to ich czwarta płyta. Moje oczekiwania po Revolution Roulette były duże. Zwłaszcza, że był to jakiś skok naprzód względem Signs of Life i Carnival of Rust. Utwory w większości bardzo energiczne, wypełnione niebanalnymi melodiami. Spodziewałem się, ze Finowie dalej będą eksplorować te bardziej energetyczne rejony rocka. I co z tego wyszło?  Panie i panowie, dziewczęta i chłopcy. Spektakl w „Teatrze o Zmierzchu” czas zacząć.

Czytaj dalej »

Love – Forever Changes

Napisany 9 lut 2010 przez Jakub Szwedo | Napisane w folk, pop, psychedelic rock, rock | Otagowane , , , | 2 komentarzy »

Nook

1

Siedzę na wzgórzu.
Oglądam jak umierają ludzie.
Czuję się znacznie lepiej po drugiej stronie.
Załapie się na przejażdżkę.

Czytaj dalej »

Pod Igłą #5 F

Napisany 28 gru 2009 przez Jakub Szwedo | Napisane w ambient, electronic, folk, glitch, indie, pop, rock | Otagowane , , , , , , | Brak komentarzy »

Szósta litera alfabetu, dziewiąta, jeśli weźmiemy pod uwagę polskie znaki. Trzy kreski, jedna w pionie i dwie w poziomie, zazwyczaj równej długości. Litera „F” – sponsor dzisiejszego przeglądu. W tym wydaniu skupię się na wykonawcach, którzy postanowili, że pierwszą literą w nazwie ich zespołu będzie właśnie ten znak. Oprócz tego, wszystkich łączy też fakt, że w minionym roku wydali płyty, oraz to, że w Polsce są tą wykonawcy prawie w ogóle nieznani. Przyjrzyjmy się bliżej sylwetkom tych artystów.

Czytaj dalej »

Mothernight – Mothernight

Napisany 8 lis 2009 przez Nook | Napisane w cold wave, grunge, metal, rock | Otagowane , , , | Brak komentarzy »


Słyszałem już dużo rzeczy w życiu, ale na coś takiego jeszcze nie trafiłem. Zespół, którego debiutancką płytę mam zamiar Wam przedstawić, to marka wcześniej kompletnie mi nieznana. Nic zresztą dziwnego, ponieważ przynależność tej polskiej kapeli do pewnego hiszpańskiego labelu (Locomotive Records, anyone?) nie przyniosła jakiejś wielkiej promocji. Tak czy siak, przy okazji last.fmowych buszowań natrafiłem na perłę. Perłę czarną jak smoła i zimną niczym jesienna noc. Panie i Panowie, oto Mothernight.

Czytaj dalej »

Starsze notki »