• Witaj!

    Witamy na Winylu, czyli blogu, na którym grupka znajomych udaje, że zna się na muzyce ;-) Zapraszamy do czytania recenzji oraz innych, mamy nadzieję, ciekawych artykułów.

  • Jak oceniamy?

    10 – nieskazitelna
    9 – bliska ideału
    8 – świetna
    7 – bardzo dobra
    6 – powyżej przeciętnej
    5 – przeciętna
    4 – poniżej przeciętnej
    3 – znośna
    2 – słabiutka
    1 – okropna
  • Archiwum

  • Kategorie

  • Winyl w sieci

  • Tagi

  • Ostatnie komentarze

    • Ładowanie...
  • Meta

Behavior – Pro100

Napisany 16 kwi 2010 przez | Napisane w rapcore, rock | Otagowane , | 4 komentarzy »

Nook

1Wstęp do tej recenzji nie będzie należał do miłych i przyjemnych, bo we wstępie muszę napisać słówko o niechlubnej polskiej podróbce South Parku, czyli o Włatcach Móch. Co by o serialu nie mówić, ma jeden niezaprzeczalny atut – muzyka w czołówce. Muzyka ta pobrzmiewa bardzo miło, fajne rytmy perkusji, miły basik i niezłe gitarki. Rodzi się pytanie: cóż to tak pięknie gra? Z tym zagadnieniem można poradzić sobie na dwa sposoby: przemęczyć się i obejrzeć cały odcinek Włatców (nazwa zespołu przewija się w napisach końcowych) lub poprosić o pomoc Wujka Google. Jakiej drogi byśmy nie obrali, dojdziemy w końcu do tego, że muzyczka w czołówce to zasługa polskiego zespołu Behavior.

Czytaj dalej »

To, że Jesienni Poeci to ekipa, której poczynania śledzę bardzo uważnie, wiadomo nie od dziś. Twilight Theater to ich czwarta płyta. Moje oczekiwania po Revolution Roulette były duże. Zwłaszcza, że był to jakiś skok naprzód względem Signs of Life i Carnival of Rust. Utwory w większości bardzo energiczne, wypełnione niebanalnymi melodiami. Spodziewałem się, ze Finowie dalej będą eksplorować te bardziej energetyczne rejony rocka. I co z tego wyszło?  Panie i panowie, dziewczęta i chłopcy. Spektakl w „Teatrze o Zmierzchu” czas zacząć.

Czytaj dalej »

Love – Forever Changes

Napisany 9 lut 2010 przez | Napisane w folk, pop, psychedelic rock, rock | Otagowane , , , | 2 komentarzy »

Nook

1

Siedzę na wzgórzu.
Oglądam jak umierają ludzie.
Czuję się znacznie lepiej po drugiej stronie.
Załapie się na przejażdżkę.

Czytaj dalej »

Szósta litera alfabetu, dziewiąta, jeśli weźmiemy pod uwagę polskie znaki. Trzy kreski, jedna w pionie i dwie w poziomie, zazwyczaj równej długości. Litera „F” – sponsor dzisiejszego przeglądu. W tym wydaniu skupię się na wykonawcach, którzy postanowili, że pierwszą literą w nazwie ich zespołu będzie właśnie ten znak. Oprócz tego, wszystkich łączy też fakt, że w minionym roku wydali płyty, oraz to, że w Polsce są tą wykonawcy prawie w ogóle nieznani. Przyjrzyjmy się bliżej sylwetkom tych artystów.

Czytaj dalej »

Mothernight – Mothernight

Napisany 8 lis 2009 przez | Napisane w cold wave, grunge, metal, rock | Otagowane , , , | Brak komentarzy »


Słyszałem już dużo rzeczy w życiu, ale na coś takiego jeszcze nie trafiłem. Zespół, którego debiutancką płytę mam zamiar Wam przedstawić, to marka wcześniej kompletnie mi nieznana. Nic zresztą dziwnego, ponieważ przynależność tej polskiej kapeli do pewnego hiszpańskiego labelu (Locomotive Records, anyone?) nie przyniosła jakiejś wielkiej promocji. Tak czy siak, przy okazji last.fmowych buszowań natrafiłem na perłę. Perłę czarną jak smoła i zimną niczym jesienna noc. Panie i Panowie, oto Mothernight.

Czytaj dalej »

niszczuksdf
Volbeat to swoiste objawienie na duńskiej scenie metalowo-rockowej i chyba jedna z najbardziej rozpoznawalnych kapel z tego kraju. “Bum i szum”, panujące wokół nich, są dla wielu niezrozumiałe, ale ja sam taki szum tworzę i jestem w zespole zakochany. A zakochanie owo zaczęło się od pierwszego odsłuchania zeszłorocznej płyty, zatytułowanej Guitar Gangsters & Cadillac Blood.

Czytaj dalej »

Oto pierwsza recenzja jednego z użytkowników naszego forum. Zachęcamy do rejestracji i pisania, zarówno postów jak i Waszych tekstów, a może jeden z nich pojawi się na blogu Poniższa praca jest dziełem Emsziego.

okładka

Radiohead. Zespół, który zmienił oblicze muzyki. Zaczynali od typowego gitarowego grania („Pablo Honey“), następnie pokazali, że potrafią tworzyć niesamowite i chwytliwe melodie („The Bends”). A potem nagrali najważniejszą płytę lat dziewięćdziesiątych, która zarazem była nieśmiałą zapowiedzią drogi, jaką podążą przy nagrywaniu kolejnych albumów. “OK Computer“. Płyta o której napisano wszystko i która okazała się przełomową dla Radioheadów. Przełomową i genialną.

Czytaj dalej »

Dogs – Turn Against This Land

Napisany 13 wrz 2009 przez | Napisane w indie rock, punk, rock | Otagowane , , | 2 komentarzy »

redesdf
Punk rock, haa. Panczury, jeszcze większe haa. Brytyjskie panczury, no tu już nie ma co się śmiać.

Czytaj dalej »

Coma – Hipertrofia

Napisany 13 wrz 2009 przez | Napisane w hard rock, rock | Otagowane , | 4 komentarzy »



N
a początek przyznam się do tego, że przez długi, długi czas należałem do grupy radykalnych antyfanów łódzkiej Comy. Ich twórczość jawiła mi się jako mdła, a nazwa zespołu wydawała mi się całkowicie adekwatna do tego, co grają. Do czasu. Poszedłem na koncert, posłuchałem trochę więcej nagrań… Stosunek zmienił się na wysoce obojętny. Aż tu nagle wiadomość: następny krążek zespołu ma być koncept albumem. Nikołajewicz, w sprawie takich rzeczy łakomczuch, postanowił empirycznie przekonać się, jaka będzie najnowsza płyta. Zaczął odliczać najpierw miesiące, a potem dni do chwili, kiedy będzie mógł się wgryźć w album, noszący dość enigmatyczną nazwę „Hipertrofia”…

Czytaj dalej »

sd

sd
D
alsza część moich przygód z nowym polskim festiwalem. Niedziela. Ostatni, najbardziej oczekiwany dzień Asymmetry oraz największa gwiazda – Minsk. Cały dzień czułem w kościach, że będzie grubo.

Czytaj dalej »

« Nowsze notki - Starsze notki »